Filmówka. Powieść o łódzkiej szkole filmowej

W tym roku, a konkretnie – już teraz na dniach, nasza rodzima łódzka szkoła filmowa obchodzi swój jubileusz 65 lecia. Piękny wiek, biorąc pod uwagę że wychowała wiele dzieci, które mogą pochwalić się wpływem na bieg historii filmu.

Powieść o łódzkiej szkole filmowej (wydana z okazji 50 rocznicy szkoły) zdobyłam kilka lat temu kompletnym przypadkiem. Odnalazłam ją w jednej z tzw. tanich księgarni za całe 15 złotych. Przeczytałam – jednym tchem, kompletnie oczarowana magią miejsca, legendami i anegdotami z życia filmowców.

powiesc o lodzkiej szkole filmowej 02

Książka jest zbiorem wypowiedzi jej absolwentów i profesorów na przestrzeni lat. Znajdują się tu zapiski, fragmenty prywatnych pamiętników, prywatne zdjęcia. Dodaje to uroku i ciepła tej opowieści. Andrzej Wajda, Czesław Petelski, Kazimierz Kutz (i wielu, wielu innych – nie da się wymienić wszystkich nazwisk…) opowiadają o swoich szkolnych czasach ludzkim językiem. Narzekają na ciężkie czasy, ale i wspominają z rozrzewnieniem atmosferę miejsca.
Bo to właśnie tam przeżywali najważniejsze chwile swojego życia. Debiutowali jako twórcy robiąc filmy metodą sznurka i młotka (czyli tym co jest pod ręką…), przeżywali szalone miłości, pili na umór, spotykali się w kawiarni Honoratka, oddawali serce i duszę muzyce jazzowej…
Można tak wymieniać w nieskończoność.
Żyli.

powiesc o lodzkiej szkole filmowej 03

Powieść o łódzkiej szkole filmowej także wyjaśnia wiele miejscowych legend. Schody Romana Polańskiego? Owszem, przesiadywał tam dniami i nocami, ale tylko dlatego że na przeciwko nich znajdował się szkolny bufet w którym sprzedawano (!!!) również piwo. Obecnie – schody zostały, a na miejscu bufetowej lady mamy ścianę i tablicę ogłoszeń.

462cb-romeknaschodach

Roman Polański i studenci. Na swoich schodach.

Traumatyczne wspomnienia z egzaminów wstępnych, ciężkie warunki mieszkaniowe w Łodzi, zimno, sesje egzaminacyjne, studenckie życie… Ale także inspirujące spotkania z innymi twórcami, dyskusje do bladego świtu i szalone imprezyMarek Piwowski nie zaliczył historii sztuki. A dyplomów nie zrobili nigdy: Kazimierz Kutz, Roman Polański, Krzysztof Zanussi, Bogdan Poręba, Jerzy Skolimowski… Do dnia dzisiejszego trzymam ich teczki.

powiesc o lodzkiej szkole filmowej 04

Moja ulubiona historia – Henryka Kluby

 
Ciężko jest mi wyrazić słowami klimat tej książki. Jej bohaterowie – dziesiątki znanych (i nieznanych) filmowców opowiadają o sobie, swoich kolegach, swoich miejscach… Poznajemy ich z tej drugiej strony, o której wie niewielu. Stąd – czytając książkę miałam wrażenie, że powoli zostaję wtajemniczana w ten świat. Bo jest to kompletnie inny świat, gdzie przewijają się znane nazwiska z czasów kiedy jeszcze nikt nie pomyślałby że kiedykolwiek będą znane.

Przyjaźnie z czasów studiów? W filmie nie ma tak. Nie ma, i to potwierdzi każdy dojrzały filmowiec – oni są samotni jak nikt.

4 thoughts on “Filmówka. Powieść o łódzkiej szkole filmowej

  1. Dolina Kulturalna pisze:

    Ooo, nie wiedziałam nawet że istnieje coś takiego! Gdy byłam nastolatką to bardzo chciałam zostać aktorką, ale potem jakoś mi przeszło. Niemniej, z nostalgią przypominam sobie moje aktorskie próby. I chociaż w końcu nie zdawałam nawet do żadnej ze szkół teatralnych ani do filmówki, z chęcią poczytam 🙂 Dziękuję za wynalezienie takiej perełki!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s