Stuck in love

Kompletnie nie zwróciłabym na ten film uwagi, gdyby nie to że był opisywany jako spokojny, kameralny komediodramat (a to dopiero konstrukt!) obyczajowy i gdyby nie był wyreżyserowany przez Josha Boone’a (pan również napisał do tego filmu scenariusz). Myślicie – Josh Boone – nie znam, pewnie znowu przegapione wielkie albo dobrze zapowiadające się nazwisko.

Nie jest to nazwisko wielkie, owy pan dopiero zaczyna przygodę w amerykańskiej kinematografii, ale obecnie pracuje nad ekranizacją książki mojego ulubionego pisarza – Johna Greena i filmem The Fault in Our Stars. Stąd nazwisko zapadło mi w pamięć. Film nie jest rewelacją z fajerwerkami w tle, ale zdołał mnie zainteresować i utrzymać moją uwagę. To wielowątkowa historia której osią jest czwórka bohaterów.

Każdy z nich ma swój bagaż doświadczeń, który idąc przez życie mozolnie dźwiga na plecach. Postacie rozmawiają, napotykają na swojej drodze ludzi, którzy ich zmieniają – łamią serca, dają szczęście, prowokują do przemyślenia kilku spraw…

Stuck in love

William Borgens (Greg Kinnear) jest pisarzem pracującym w domu (przy plaży). Po rozwodzie z żoną Ericą (Jennifer Connelly) mieszka tam sam z synem Rustym (Nat Wolff). Wieczorami zakrada się pod dom byłej żony i podgląda jak ułożyła sobie życie z nowym mężczyzną.

Rusty pisze wiersze. Wzdycha w kierunku Kate – koleżanki ze szkoły i próbuje się pogodzić z tym, że będąc cichym i spokojnym chłopakiem nigdy nie zostanie przez nią zauważony.

Od czasu do czasu dwaj panowie Borgens gotują w domu obiad. Krzątają się po kuchni próbując uniknąć utraty kończyn i rozlewu krwi. Oznacza to, że tego dnia ma ich odwiedzić Samantha (Lily Collins) początkująca pisarka, studentka i szalenie inteligentna córka Williama i Erici. Sam nie rozmawia z matką, nie może jej wybaczyć, że ta zaczęła zdradzać ojca i porzuciła ich rodzinę. Nie wierzy w miłość, unika związków jak ognia i za wszelką cenę chce przekonać samą siebie, że nie potrzebuje relacji międzyludzkich.

Stuck in love

 

Stuck in love nie jest to dzieło wybitne, ale jeśli debiut Josha Boone’a ma w sobie tak wnikliwą i trafną obserwację ludzkiego jestestwa, to jestem ciekawa kolejnych jego filmów.

Film odrobinę trąci sundance’owym klimatem indie (ostatnio bez przerwy mam ochotę na takie filmy). Każdy z bohaterów na swój sposób utknął w miłości, uparcie trzyma się swojego postanowienia, uczucia i wrażenia…

Stuck in love

Czy z nami też tak czasem nie jest? Dlatego, w tej spokojnie poprowadzonej historii każdy z nas ma możliwość znalezienia czegoś dla siebie.
Może nie ma w niej wybuchów, pościgów i skoków z dachu, ale jest sporo życia. Życia, które choć odrobinę jest bliższe naszemu niż te, życia którymi karmią nas twórcy filmowi w innych – przeciętnych produkcjach.

 

Plakat promujący film głosi Story about first loves and second chances.
Coś w tym jest.


newsletter

Jak się zapisać na newsletter? Nic prostszego – wystarczy kliknąć TUTAJ!

One thought on “Stuck in love

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s