Maciej Karpiński – Scenariusz: Niedoskonałe odbicie filmu

Z tej książki nie dowiecie się jak napisać scenariusz – jakiej użyć czcionki i jakie marginesy zrobić aby tekst był poprawnie sformatowany. Ta książka da wam coś więcej – zainspiruje i zmusi do przemyśleń co zrobić, aby wasza filmowa historia otrzymała duszę.

Książka Macieja Karpińskiego została mi polecona dawno temu przez profesora na Organizacji Produkcji Filmowej i Telewizyjnej. Rozmawialiśmy wtedy na temat rynku polskiej literatury branżowej – jako, że w języku polskim nie ukazało się do tej pory zbyt wiele książek (na szczęście to się zmienia dzięki Wydawnictwie Wojciech Marzec czy Wydawnictwie Filmowym). Scenariusz… to jedna z tych pozycji, która jest typowym must have (must read?) jeśli myślicie poważnie o filmie. Choć wydana po raz pierwszy w 1995 roku (II wydanie – rok 2004) to nie traci na aktualności.

„Wtłaczanie go (scenariusza) na siłę do literatury jest równie nieskuteczne, jak całkowite odrywanie go od niej, albowiem scenariusz filmowy jest szczególną formą, która używając środków zapisu literackiego wyraża i nieustannie odnosi się do treści i formy dzieła filmowego.”

Autor tej książki zachowuje pewną dozę pokory w stosunku do branży i ciężkiego kawałka jakim jest film.
Jest niczym starszy brat dający dobre rady – nie poucza, nie podaje gotowych rozwiązań, ale daje do myślenia i otwiera oczy na ważne dla tego rzemiosła zagadnienia. Opowiada nie tylko o historii, książkowej strukturze i konstruowaniu bohatera, ale zadaje pytania które w głowie każdego początkującego (choć nie tylko) scenarzysty powinny na swój sposób pączkować i przeistaczać się w twórcze owoce i wybuchy kreatywności.

 

„Każda anegdota, każda historyjka opowiedziana przy stole, wyczytana w gazecie usłyszana na ulicy może zawierać w sobie tragedię godną Sofoklesa. Trzeba tylko dostrzec treść, którą w sobie niesie, trzeba ustalić, kto właściwie jest jej prawdziwym bohaterem, a więc po czyjej stronie stoi opowiadający. – Andrzej Wajda”

Przyznam, że całość czyta się świetnie (autor zdaje się wtrącać swoje spostrzeżenia z pewną dozą spostrzegawczości, sarkazmu i humoru) Zdarzało mi się nagle przerwać lekturę, podnieść wzrok i pokiwać głową – bo w spostrzeżeniach tu zawartych jest wiele racji. Szkoda tylko, że niezbyt wielu współczesnych twórców zdaje się zapominać o tych racjach.

„Otóż to. Nie wystarczy znaleźć, czy wymyślić historię nadającą się do opowiedzenia w filmie, nie wystarczy nawet – po namyśle i analizie – uznać ją za prawdziwy temat filmowy. Trzeba jeszcze wiedzieć dlaczego. Dlaczego chcemy ją opowiedzieć, jaką treść chcemy za jej pomocą przekazać?

Żebyśmy się dobrze rozumieli: nie chodzi tu bynajmniej o jakąś tezę, ideę ani tym bardziej ideologię, jaką miałby nieść scenariusz i późniejszy film, lecz, zupełnie po prostu musimy powiedzieć sobie samym: o czym to jest? Co z tego wynika? Czy aby na pewno dobrze rozumiemy sam temat i jego sens? (Tematy bez sensu radzę odrzucić od razu).

Jak powiada Syd Field, zwracając się do scenarzystów: To jest wasza odpowiedzialność. Jeśli wy nie wiecie, o czym jest wasza historia, to kto ma wiedzieć? Czytelnik? Widz? Jeśli wy sami nie wiecie o czym piszecie, jak możecie oczekiwać, że ktokolwiek inny będzie wiedział?

A na koniec zdradzę wam tajemnicę gdzie wygrzebałam tę książkę…
W Krakowie, w składzie tanich książek.
Za (dosłowne!) grosze (dowód!) nabyłam podręcznik… nie to nie jest podręcznik, to jest zbiór dobrych rad fachowca – przyjaciela który z inteligentnym dowcipem próbuje nas nauczyć niezwykle trudnej sztuki (po drodze również udowadnia jak trudna jest to sztuka…) pisania scenariuszy. Co więcej – uczymy się nie odczuwając tego że nabywamy jakąś ważną wiedzę…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s