Co jest grane Davis?

Ten film, jako jeden z niewielu ostatnio, w pewien sposób przeniósł mnie w całkowicie inną rzeczywistość. Może udzieliła mi się atmosfera sali kinowej, a może to ta dziwna reakcja chemiczna z moim życiem i doświadczeniami… Ale film Ethana i Joela Coenów Inside Llewyn Davis (strasznie niefortunny polski tytuł Co jest grane Davis?) zmienił mi wieczór i zamieszkał w mojej głowie.

 

Llewyn Davis (Oscar Isaac) jest bohaterem zmęczonym. Nie ma przystani – żegluje między jedną, a drugą kanapą w mieszkaniu znajomych (zarówno tych starych znajomych jak i nowo poznanych…). Nie ma domu, nie związał się z nikim, a tych którzy chcą mu pomóc – odtrąca. Prawdopodobnie nawet zdaje sobie sprawę z tego, że jest specjalistą w podejmowaniu złych decyzji. Na dodatek jest muzykiem, osieroconym przez swojego muzycznego partnera, odrobinę pomiatanym i poniewieranym. Zdarza mu się topić smutki w zaprzyjaźnionym barze, nieudolnie podejmować próby zarobienia jakichkolwiek pieniędzy i równie nieudolnie, mimo niepowodzeń – iść do przodu z podniesioną głową.

Pewnego dnia Llewyn budzi się w mieszkaniu starszej pary przyjaciół w towarzystwie rudego kota. Wychodząc Davis nieudolnie próbuje zapobiec ucieczce rudzielca. Chwyta go na schodach i zaczyna z nim wędrówkę po Nowym Jorku. Na chwilę lokuje kota w mieszkaniu innych przyjaciół, również muzyków – Jima (zaskakująco – Justina Timberlake’a) i Jean (świetnej Carey Mulligan). W międzyczasie Jean informuje Davis’a – jestem w ciąży, ty jesteś beznadziejny, a w sumie – nie wiem kto jest ojcem dziecka.

Mocną stroną filmu są dialogi. Bracia Coen naszpikowali scenariusz szybkimi wymianami zdań, które śmieszą i zaskakują. Pozytywne wrażenie pozostawia po sobie również Isaac, który nie tylko aktorsko wykreował naprawdę interesującą rolę, ale także sprawdził się w roli muzyka folkowego. Wraz z Carey Mulligan, zaledwie w kilku scenach stworzyli na ekranie niezwykle dynamiczny duet.
Nie zapomnijmy także o kociej roli rudego kota Gorfeinów. Ujęty i sfotografowany z niezwykłą gracją staje się równorzędnym bohaterem tego filmu. Zapewne niemała w tym zasługa operatora –Bruna Delbonnel, autora zdjęć w Amelii czy Across the Universe.

Bohaterem filmu jest również muzyka, której w tym filmie jest pełno. Fani akustycznej gitary znajdą tutaj zarówno przepiękne nuty oraz przejmujące słowa jak i piosenkę zaprezentowaną z przymrużeniem oka.


Inside Llewyn Davis to film o poszukiwaniu, zniechęceniu, zagubieniu i pewnym zapętleniu. Bracia Coen wykorzystali motyw pętli otwierając i zamykając film podobną sekwencją scen. Ten zabieg pozostawia w nas pewien gorzki posmak, a ostatnie ujęcie zdaje się uświadamiać – zarówno nam, jak i bohaterowi, że życie zdecydowanie jest do niczego, ale mimo wszystko trzeba przez nie dalej iść…

One thought on “Co jest grane Davis?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s