z pamiętnika filmowca amatora, odcinek 19

Kilka dni temu, stojąc przed tzw. zetką i trzymając papierosa (nie palę, tylko trzymam i pilnuję żeby nie zgasło) ni stąd ni zowąd podszedł do mnie znajomy którego znam z liceum. Studiuje on reżyserię dźwięku i jest operatorem dźwięku (albo jak ja mówię skrótowo dźwiękiem) przy etiudach studenckich. Zagadał mnie – jak studia? jak kierunek? podoba się?

Co mam odpowiedzieć?

Co u ciebie? Jak ludzie? Jak tam w Łodzi?

Nie dziwię się, że ludzie ze szkoły są czasami postrzegani jako zamknięte w sobie, neurotyczne mruki. Jedyna odpowiedź na taką serię pytań jaka przychodzi mi do głowy to: okej (ewentualnie jest jeszcze wersja spoko albo wszystko w porządku).
Moja mama mówi – ale przecież lubisz opowiadać o szkole. Jej opowiadam często, ona zna procesy, kroki, wyniki. A na ogólnie pytanie nie da się znaleźć innej jak ogólna odpowiedź.

Nie pamiętam jak to było nie być w szkole. Nie pamiętam jak to było nie znać moich współstudentów. Nie kojarzę siebie bez Łodzi, nie umiem sobie wyobrazić swojego życia bez swoich 27 metrów kwadratowych i niezbyt uprzejmej pani ze spożywczaka nieopodal.

I co, zmieniłaś front? Teraz nie mówisz swoim dzieciom „nie róbcie filmów” tylko „jak już musicie to w sumie róbcie”? Pyta mnie mój ulubiony kierownik produkcji Pająk podczas mojej półtoragodzinnej wizyty w Warszawie.
Milczę, bo co by tu odpowiedzieć. I tak ofuknie mnie, że szerzę hipokryzję.
To już drugi papieros stwierdza widząc jak odpalam kolejnego po tym jak nielegalnie ugasiłam poprzedniego o warszawski chodnik.
Życie wzruszam ramionami.

Ale dobrze wyglądasz, szkoła ci służy.

Czasem jestem bardzo zmęczona od ciągłego spacerowania we własnej głowie*. Pokonuję tam kilometry, szlifuję chodniki i ścieram buty. Bywa, że wtedy zapominam o wszystkim co wypracowałam przez ostatni rok mojego życia. Narzekam, marudzę, kupuję dwie paczki papierosów i siadam w oknie na korytarzu kamienicy gapiąc się na gołębie.
A cholera jasna, odwaliłam kawał roboty mówiąc sobie nie ma rzeczy niemożliwych.
Owszem ciężko jest ciągle dystansować się do tego co piszę, wymyślam. Dystansować się do samej siebie. Bywa, że mam wątpliwości czy to rzeczywiście dystans czy tylko próżne oszustwo. Zdarza się siedzieć nad papierem w kratkę i myśleć kurwa, po co?
Ale wtedy dzieje się coś, że Wszechświat pokazuje – ej, nie masz prawa się nad sobą użalać. Wszechświat jest złośliwy, bo zna nasze czułe punkty i dokładnie wie kiedy i gdzie dopierdolić. On wie, kiedy próbujesz pójść na skróty i nie grasz fair. Dogoni i skopie tyłek.
Wtedy mózg szybko wraca na swoje miejsce.

W sumie, pamiętnik filmowca amatora stał się przedziwną dywagacją na tematy filozoficzne. Tak jest kiedy na pracę domową dostaję jaka jest metafora twojego życia?

Ogólnie – tak informacyjnie (choć widzów nie należy informować. Informowanie i ilustrowanie to grzechy główne) to robimy masę rzeczy. I nie ważne czy to poniedziałek, piątek wieczór czy niedziela. Za nami zdjęcia do etiudy na dźwięk, kilka konfliktów, krótki dokument szkoła, wywiad z bohaterem dokumentalnym i niezliczone strony i godziny scenariuszy na sceny i sekwencje. I jeszcze montaż – sklejka cudzego materiału o kulturystach, a niebawem montaż własnych wywiadów i obserwacji.
Orientuję się, że zapomniałam co to znaczy siedzieć spokojnie. Siedzę spokojnie tylko wtedy kiedy gdzieś jadę.

Lokomotywa.
Bardzo długo myślałam nad tą metaforą mojego życia i wymyśliłam tylko lokomotywę. Chociaż jedzie po torach, to nie wie dokąd. I na dodatek ciągnie strasznie dużo wagonów.

*Spacerowanie we własnej głowie to sformułowanie stworzone przez mojego współstudenta Macieja. Zapożyczyłam, jako że pokochałam je od pierwszej litery.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s