Party Girl

Angelique (Angélique Litzenburger) ma ponad 60 lat, uwielbia bawić się, imprezować i tańczyć. Nosi kiczowatą biżuterię, zbyt mocny makijaż i leginsy w panterkę. Jako młoda dziewczyna trafiła do nocnego klubu jako hostessa, a zanim się obejrzała – spędziła tam całe życie.

Pewnego dnia jej stały klient, którego przez wiele wieczorów zabawiała swoim towarzystwem i szampanem – Michel (Joseph Bour) proponuje jej wspólne życie. Wydaje się, że kopciuszek zostanie wyrwany przez księcia z bajki, ale okazuje się, że zwyczajny dom i życie jest dla Angelique zbyt spokojne.

Historia Party Girl to próba połączenia dwóch światów – tego nieznanego nam życia w neonach nocnego klubu oraz tego którego nie zna główna bohaterka – z kuchnią, gotowaniem i własną sypialnią. Świetnie napisana postać 60 letniej kobiety będzie musiała na naszych oczach zmierzyć się z próbą nowego życia i starymi przyzwyczajeniami.
Angelique ze skruchą i świadomością popełnionych błędów postanowi również zbliżyć się do swojej 16-letniej córki – Cynthi (Cynthia Litzenburger), którą musiała oddać do rodziny zastępczej. Pomoże jej w tym pozostała trójka dorosłych już dzieci – i chociaż wszyscy zdają się być porozrywani i niepoukładani to wraz z rozpoczęciem nowego życia Angelique spróbują połatać swoje relacje.

Film Samuela Theis jest opowieścią inspirowaną życiem jego matki (a może nawet – dokumentacją). Rodzinne więzy twórców mieszają się tutaj razem z koligacjami bohaterów co dodaje ogromnej wiarygodności. Na dodatek prawie wszyscy którzy są na ekranie to amatorzy i entuzjaści aktorstwa. Mimo wszystko (a może właśnie dzięki temu) ich kreacje są szczere, a rodzina Angelique nie gra konkretnych postaci, ona jest rodziną.
Pomaga w tym specyficzny język opowiadania kamerą, który niczym nie przypomina statycznej fabularnej opowieści. Konwencja zaciera o paradokumentalny styl co również działa na nasz odbiór historii.


Najbardziej porusza czułość z jaką bohaterowie traktują siebie nawzajem. Choć czasem próbują zmieniać siebie nawzajem, kłócą się i nie znoszą to mimo wszystko gdzieś bardzo głęboko – kochają.

Thesis (który również pojawia się na ekranie) oraz Marie Amachoukeli-Barsacq i Claire Burger (reżyseria) nie oceniają swoich postaci, nie żałują ich, nie rozgrzeszają ani nie dają pokuty.
Twórcy próbują wszystkich zrozumieć i proszą o zrozumienie u widzów – w końcu wszyscy jesteśmy ludźmi i nie wybieramy swoich mam.

gutek film

Film, miałam przyjemność obejrzeć podczas V Ogólnopolskiego Spotkania Blogerów Filmowych dzięki uprzejmości niezawodnego Gutek Film.

 

One thought on “Party Girl

  1. Katarzyna Stefańska pisze:

    Od razu przypomniała mi się sytuacja, która miała miejsce w lutym, kiedy było bardzo ciężko i szukałam na gwałt pracy. Wtedy nie świadomie mogłam podjąć pracę w jednym z nocnych klubów jako tzw. „Hostessa”, która miała wyłudzać pieniądze od klientów. Na rozmowie obserwowałam dziewczyny, które tam były i poczułam wtedy, że jeśli tam zostanę to na zawsze, zwłaszcza, że pieniądze były ogromne. Koniecznie muszę obejrzeć ten film, świetnie, że miałaś możliwość go zrecenzować!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s