Egzamin dojrzałości

Nigdy nie będzie takiego lata… Tak zdradzę wam koniec filmu…

Czy pamiętacie swój egzamin dojrzałości? Czy tak naprawdę zdawaliście go pisemnie w maju, czy może jednak terminy były rozstrzelone po różnych dniach tamtych lat, a forma i materiał nigdy wcześniej nie został sprecyzowany…?

A może nadal go zdajecie?

Niunia, Asia i Paulusia zdają maturę. Są młodymi dziewczynami, których życie poniosło w przeróżne –  inne od tych statystycznych i standardowych  sytuacji. Niunia poza tym, że uczy się do egzaminów walczy z małym synkiem o mieszkanie. Paulusia robi wszystko żeby zdać i nie powiedzieć niechcący, że Henryk Sienkiewicz napisał Pana Tadeusza, a Asia pokonuje własne kompleksy i poza maturą postanawia podejść jeszcze do egzaminów na aktorstwo do Szkoły Filmowej w Łodzi.

Ten godzinny dokument Filipa Gieldona śledzi i obserwuje losy trzech dziewcząt pokazując ich życie, radości i smutki. Kamera towarzyszy im podczas przygotowań do egzaminu maturalnego, rejestruje codzienne dni i zwyczajność. Z tej trójki najbardziej zapamiętujemy Paulusię, która dostaje najwięcej czasu ekranowego. Jest na swój sposób niezwykle dojrzała i zdaje się być wrzucona do świata do którego niezbyt pasuje. Paulusia jednak nie poddaje się i wie, że mimo wszystko musi jakoś przetrwać. W bursie, w szkole, w swoim środowisku.

Jeszcze bardziej waleczną lwicą jest Niunia – matka czteroletniego chłopca. Wszystkie sceny w których występuje z synkiem na swój sposób rozczulają. Niunia dba o swoje dziecko, i chociaż cały świat będzie próbował jej wmówić że jest nieporadną i nieodpowiedzialną to ona jeszcze udowodni, że zasługuje na miano matki.

Najmniej dostajemy historii Asi, o której nie wiemy zbyt dużo poza tym że postanowiła zdawać na wydział aktorski. Niestety odpada po jednym z etapów.

Film zdaje się próbować traktować trzy dziewczęta na równi opowiadając ich historie równolegle. Jednak nie wszystkie są tak samo wyraziste i silne. Intensywność scen zaburza proporcje, a wiele wątków zaczyna ginąć w masie scen. Na dodatek zastanawiam się czy 59 minut to odpowiedni metraż dla tego filmu. Choć z drugiej strony ten powolny rozwój i obserwacja mają również swoje walory.
W końcu musimy przetrwać ten czas oczekiwania na egzamin dojrzałości razem z naszymi bohaterkami.

Mimo wszystko film zostaje w głowie. Szczególnie krótka rozmowa reżysera z Paulusią, która zdaje się być kwintesencją całości:

– Nie naprawdę, nie chcę tego oglądać później
– Aż tak źle? 
– No, a co ludzie powiedzą?
 – A co powiedzą?
 – Że krejzi.
 – Życie, nie?


Podczas festiwalu film będzie można obejrzeć:

– 2.06.2015 o godzinie 16:00 w bloku „Panorama filmu polskiego” w sali niebieskiej Kina pod Baranami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s