The Danish Girl | Dziewczyna z portretu

Niektóre filmy się ogląda i podziwia. Można zostać porwanym przez opowiadaną historię, nasze oczy mogą cieszyć się pięknymi kadrami, możemy chrupać i mlaskać między scenami, pić, jeść i czasem nawet wychodzić na papierosa (zdarza mi się niezwykle rzadko, ale ze wstydem przyznaję – zdarza mi się).

Są też filmy których się nie ogląda tylko przeżywa.

 

Einar i Gerda Wegener (oboje świetni – Eddie Redmayne i Alicia Vikander i nominowani do Oscarów) byli zwyczajną i zakochaną w sobie do szaleństwa parą artystów – malarzy z Kopenhagi. On – pięknie malował pejzaże, ona bezskutecznie próbowała przebić się ze swoimi pracami. Od czasu do czasu Einar dawał się namówić aby pomóc żonie – nakładał pantofle i pozował do obrazu czy przytrzymywał sukienkę żeby Gerda mogła wiernie namalować jej falbanki. W pewnym momencie następuje przełamanie – falbanki zdają się być coraz bardziej nęcące, gesty – chętniej podpatrywane od kobiet, a pantofelki wygodniejsze – Einar zaczyna przebierać się za kobietę i przedstawiać jako Lily Elbe.

Oparta na faktach historia zdaje się być Oscarowym pewniakiem. Po drobnym researchu mam jednak wrażenie, że ma większą ilość przeciwników niż zwolenników. Chociaż film Toma Hoopera (wcześniej znanego z Nędzników czy Jak zostać królem) został bardzo dobrze przyjęty w Wenecji to mimo wszystko zarzuca mu się pewną papierowość i płaskość. Ogromnej krytyce jest poddana kreacja Redmayne’a, którego początkowa kobiecość (owszem widać, że nie jest on kobietą), uchodzi za niezwykle nieudaną, jednak ma w sobie jakiś dawno zagubiony odcień szczęścia. To dzięki niemu możemy poczuć, że gdy Einar przemienia się w Lily czuje się naprawdę sobą. Chociaż ta przemiana jest na swój sposób zakazana to mimo wszystko – tak nęcąca, że nie sposób się jej oprzeć.

Zjawiskowym wątkiem było według mnie spojrzenie na postać Gerdy Wegener – kobiety, która długo trwała u boku swojego męża. Chociaż potrzebowała go nie tylko jako mężczyzny, ale i najbliższego przyjaciela to próbowała odłożyć swoje potrzeby ponad uśmiech Lily. Choć może wydawać się potraktowana nazbyt idealistycznie to mimo wszystko przemawia do mnie swoim poczuciem winy, przerażeniem i siłą. Poraża podobnie jak cały film – poza jedną, ostatnią, nakręconą specjalnie dla członków Amerykańskiej Akademii Filmowej sceną. To właśnie końcowe minuty mogą okrutnie zepsuć smak całego filmu, zrujnować nam seans i pozostawić po sobie delikatne obrzydzenie nadmiarem wymuszonej ckliwości.

Niezwykłe i godne filmu o malarzach są w tym filmie zdjęcia (owacja na stojąco dla Danny’ego Cohena). Każdy kadr wydaje się być poświecony niczym obraz jednego z bohaterów (choć nie ma tutaj super hiper efektów i wybuchów zróbcie sobie tę przyjemność i jeśli będziecie mieli szansę zobaczcie ten film na DUŻYM ekranie). Ponadto Cohen w cudowny sposób wprowadza nas kamerą w kobiecy świat, pokazuje to co może zachwycać i odkrywa te zachwyty na naszych oczach.
Na dodatek wnętrza po jakich poruszają się Wegenerowie są całkowicie przepełnione duchem czasów i tamtejszym życiem. Na początku – jasne, chłodne, suche i przestrzenne aby później w miarę zagęszczania się akcji przybierać coraz ciemniejszych kolorów, dostawać odcieni czerwieni i intensywności.

Dziewczyna z portretu zapewne będzie czytana przez pryzmat problemu płciowości i dylematu osoby, która decyduje się na tę przemianę. Ja jednak proponuję aby na ten film spojrzeć inaczej – poprzez dwoje ludzi, których szczęście jest na swój sposób zakłócone przez pragnienie szczęścia jednej z nich*.

(*Jest to druga strona medalu, na którą nie było miejsca w porównywanym pod względem tematu filmie dokumentalnym Mów mi Marianna).

One thought on “The Danish Girl | Dziewczyna z portretu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s