Spotlight

 

Jeśli myślicie, że bez wybuchów, strzelanin czy pościgów nie dostaniecie mrożącego krew w żyłach, realistycznego filmu to Tom McCarthy już w pierwszym kwadransie udowodni wam, jak prostymi środkami można chwycić widza za gardło. Spotlight właśnie taki jest – niepozorny i cichy, ale przyprawiający o szybsze bicie serca.

Spotlight to grupa dziennikarzy gazety Boston Globe, która z wyjątkowym zacięciem bada sprawy i historie ważne dla bostońskiej społeczności. Zajmują się tematami niewygodnymi lub mało popularnymi, oraz drążą je często przez kilka miesięcy aby przedstawić je opinii publicznej w sposób jak najbardziej rzetelny.

Pewnego dnia, na życzenie nowego redaktora naczelnego Marty’ego Barona (Liev Schreiber) dziennikarze dostają wskazówkę aby przyjrzeć się rzekomym przestępstwom seksualnym dokonywanym przez miejscowych księży katolickich. Początkowo, z dużą rezerwą „Robby” Robinson (Michael Keaton) – szef Spotlight’u kieruje temat do swoich podwładnych – Sashy (Rachel McAdams), Mike’a (niezwykły Mark Ruffalo) i Matta (Brian d’Arcy James). Cała trójka zaczyna szukać źródeł, rozmawiać z ofiarami i zdobywać jak najwięcej relacji. W ciągu dnia pukają do wielu drzwi, aby wrócić wieczorem do redakcji, zaszyć się w archiwum i przerabiać kolejne kilogramy danych.

Chociaż spodziewamy się, że sprawa od początku będzie o wiele bardziej przerażająca niż może nam się kiedykolwiek wydawać, to mimo wszystko za każdym okruchem informacji Spotlight uderza nas i szokuje. Rozkład informacji w czasie jaki serwują nam twórcy filmu jest idealnie wyważony i trafia (jak w życiu) w najbardziej nieuchronne i zaskakujące momenty. Okazuje się, że społeczne przyzwolenie, polityka, polityczna poprawność i międzyludzkie układy już od lat przykrywały skandalizujący temat molestowania seksualnego dzieci.

Sam Spotlight to nie tylko niezwykła, oparta na faktach historia. Sam sposób jej opowiadania i przekazania widzowi to dobre kino w starym stylu. Mamy tutaj wartkie dialogi, prawdziwe sytuacje i najlepsze aktorstwo. Nie znajdziemy tutaj efekciarstwa czy celowego odwracania uwagi widza. Wszystko co ważne dla sprawy wypływa na wierzch, a w fabule odsuwane są nawet prywatne historie bohaterów. W Spotlight nie znajdziemy pocałunków i romansów, nie ma tu miejsca na prywatne życie dziennikarzy, którzy całym swoim sercem poświęcają się wykonywanemu zawodowi. Głównym tematem filmu, tak jak i pracy zespołu jest rzetelność, nawet jeśli miałaby ich wiele kosztować.

Spotlight to film o etyce i powołaniu dziennikarskim. O tym gdzie jest granica między gonitwą za skandalicznym tematem,  poświęceniem i własną odpornością psychiczną. To również film o uśpionych sprawach, o których wiedzą wszyscy – a nikt nie mówi głośno. Kino – które pomimo swojego metrażu trwa zaledwie chwilę, porusza i każe się rozejrzeć dookoła samego siebie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s