Plan Maggie

Przyznam, że z tym filmem w sposób troszkę nieuzasadniony wiązałam spore nadzieje. Może było to spowodowane pojawieniem się Grety Gerwig w duecie z Ethanem Hawke’iem. Może opis i zwiastun, które przywodziły mi na myśl Linklaterowski styl w kobiecym wydaniu. Nie wiem.

Maggie (Greta Gerwig) to współczesna nowojorska dziewczyna. Pracuje, choć specjalnie nie dba się o wspinanie po szczeblach kariery. Mieszka wśród książek, chociaż wolałaby mieć wokół siebie dziecięce zabawki. Pragnie miłości, ale nie jest w stanie utrzymać swojego zakochania dłużej niż 6 miesięcy. Dlatego jak na razie postanawia znaleźć tylko idealnego kandydata na ojca…

plan-maggie-03

John Hardig (Ethan Hawke) wykłada w katedrze antropologii. Wiecznie rywalizuje z żoną o wydane publikacje, gościnne wykłady i wyjazdy na konferencje. Jego dwójka dzieci również ma wypełnione dni wszelkimi zajęciami, a kiedy cała rodzinna czwórka zasiada do kolacji nikt nie jest w stanie odkleić się od swojego telefonu. Pewnego dnia jego czek z wypłatą zostaje pomieszany z wypłatą Maggie. Tak wpadają na siebie i zaczynają rozmawiać, a John postanawia dać dziewczynie swoją zaczętą książkę do przeczytania.

Po tej filmowej ekspozycji Rebecca Miller (scenariusz i reżyseria) coraz bardziej grzęźnie w film. Próbuje poprzestawiać znane nam konwencje i wybić z głowy typową historię o połączeniu dwóch dusz. Niestety zamiast błyskotliwego przełamania dostajemy przedziwny Plan Maggie, która po wielu miesiącach postanawia oddać Johna jego byłej żonie – Georgette (zimna i wyrachowana Julianne Moore).

plan-maggie-02

Powstaje jakiś dziwny, krzywy w swej strukturze pomysł, który oglądamy tylko ze względu na zabawne dialogi i sytuacje. Ale jeśli wziąć pod lupę całość, to ukazuje mnóstwo braków i niezbyt przemyślanych scenariuszowo decyzji.

Bo choć zarówno Greta jak i Ethan – jak zawsze, tryskają energią i przykuwają uwagę na ekranie, to ciężko jest oprzeć cały film na charyzmie dwóch aktorów. Na dodatek Miller zdecydowała się ustawić na skrajnie drugim biegunie postać graną przez Julianne Moore. Rozumiem zabieg komediowy i skrajności, ale moim zdaniem brakowało tutaj wyczucia i dobrego smaku. Po drodze wydarzyło się zbyt wiele niewiarygodności, a reżyserka troszkę nieudolnie chciała kontrolować naszą sympatią względem bohaterów. Najpierw włożyła bardzo dużo energii w to abyśmy polubili Johna z całym jego pisarskim życiem, a później chciała za wszelką cenę wykonać fikoł abyśmy stracili do niego całą empatię. Podobnie z innymi postaciami – wszyscy robią jakieś dziwne, niestworzone i niewiarygodne rzeczy. I rozumiem – tak jest w życiu – ludzie SĄ dziwni, ale…

plan-maggie-04

I nie twierdzę, że Plan Maggie to zły pomysł, ale brakuje mu bardzo ważnej rzeczy – uporządkowania i tematuBo jeśli miałabym opisać film to nie wiem czy jest on o porozumieniu dwóch kobiet (Maggie i Georgette), pragnieniu posiadania dziecka (Maggie) czy małżeńskim niedopasowaniu (John i Georgette). A może to film o samotnym i samodzielnym macierzyństwie? Szukaniu miłości w życiu? Nie wiem, a czuję że powinnam. Na dodatek wiem, że długie i wielowątkowe historie, rozpięte na lata są w stanie sprawdzić się w kinie (Boyhood) więc w tej materii naprawdę nie ma rzeczy niemożiwych.

Tylko tutaj naprawdę sporo nie wyszło. Źle zaplanowany był ten Plan Maggie.

7-fka-end

Film obejrzałam na 7 Festiwalu Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja w Łodzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s