Komunia

Ola ma 14 lat. Mieszka ze swoim 13 letnim bratem Nikodemem i ojcem. Raz na jakiś czas próbuje dodzwonić się do mamy i opowiedzieć jej o swoim dniu. Często sprząta, pierze i sprawdza czy Nikodem dobrze spakował plecak. Próbuje zrobić też wszystko żeby jej brat mógł przystąpić do komunii.

Komunia to film niezwykły. Wciąga i zmienia rzeczywistość. Sprawia, że brakuje słów, a w mózgu zachodzą magiczne procesy chemiczne – choć historia z pozoru jest bardzo prosta i zwyczajna. Rozbita, trudna rodzina – jakich wiele na całym świecie…

komunia-01

Główną bohaterką jest Ola, którą kochamy od pierwszej sekundy. Przyciąga nasz wzrok, czaruje swoją osobowością, zaradnością i pewną dorosłością. Energicznie zamiata kuchnię, strofuje brata i wydaje się być w tym wszystkim nieprzemakalna i niezniszczalna. Chcemy w to wierzyć, że zawsze taka będzie. Nikodem ma 13 blat i jest niepełnosprawny umysłowo. Chodzi do szkoły, ale bawi się wszystkim co trafi do jego rąk. Nie jest w stanie usiedzieć na jednym miejscu, aczkolwiek często zaskakuje nas mądrymi niebanalnymi uwagami. Choć wcześniej nie dostał tej szansy od księży to teraz – za namową wszystkich próbuje podejść do komunii razem ze swoimi młodszymi kolegami koleżankami. Jednak jak się okazuje nauczenie go wielu formułek nie jest takie proste. To właśnie Ola pilnuje aby Nikodem spamiętał modlitwy i zachowywał się jak inne dzieci. Ksiądz jest straszny, ale ja jestem 100 razy straszniejsza mówi w jednej se scen.

Komunia Nikodema to również okazja dla Oli – dziewczynka zrobi wszystko aby namówić mamę do odwiedzin swoich dzieci. Jak się w filmie okazuje – kobieta ma także inną rodzinę i małe dziecko.

komunia-03

Anna Zamecka – reżyserka (Komunia była jej debiutem który zapewnił jej nagrodę na tegorocznej edycji Warszawskiego Festiwalu Filmowego), uchwyciła w swoich bohaterach niezwykłą wielowymiarowość. Wraz z Wojciechem Janasem i Agnieszką Glińską (odpowiedzialni za montaż) skrzętnie dawkuje nam informacje oraz spokojnie manipuluje naszym stosunkiem emocjonalnym do każdego z członków rodziny. Zdarza nam się złościć na ojca, matkę czy Nikodema, ale z drugiej strony – za chwilę dostajemy od Zameckiej kolejną informację i scenę która sprawia że dobrze rozumiemy ich postępowanie. Wiemy, że każdy z nich dąży tak naprawdę do swojego – choć czasem pokracznego, to jednak – szczęścia.

Wciągnięci w opowieść nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że w wielu intymnych scenach rodzinnych uczestniczyło obce ciało – kamera i ekipa filmowa. Chociaż dystans i brak zaufania do tego intruza jest wyczuwalny zwłaszcza poprzez postać matki, to jednak mimo wszystko Zamecka z wielkim szacunkiem pokazuje nawet te najtrudniejsze momenty pod koniec filmu. Prawdą jest, że chwilami zbliża się do granicy dobrego smaku, ale na szczęście jej nigdy nie przekracza. Dzięki świetnemu wybudowaniu pierwszej części opowieści jesteśmy w stanie wybaczyć jej wiele – tak jak Ola za każdym razem wybacza swojemu ojcu kolejne wypite piwa, a matce – nieodebrane telefony i zawiedzione nadzieje.

cinergia-2016

Film mogłam obejrzeć w ramach 21 Forum Kina Europejskiego ORLEN Cinergia

One thought on “Komunia

  1. Natalia pisze:

    No właśnie ja z tą granicą miałam problem, zwłaszcza po rozmowie z reżyserką. Wiem, że dokumenty są inscenizowane, ale miałam wrażenie, że ten za bardzo. Mimo to film świetny!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s