Czerwony pająk

Kraków, lata 60, mgła i zimno. Karol jest młodym, odnoszącym sukcesy pływakiem. Choć brawurowo skacze do wody robiąc salta, to ojciec zaplanował mu już inną karierę – medyczną. Pewnego dnia będąc w wesołym miasteczku odnajduje ciało małego chłopca. Widzi na jego czaszce krwawe, jeszcze świeże ślady…

Czerwony pająk to film autorstwa Marcina Koszałki – znanego ze swojego krótkometrażowego dokumentu Takiego pięknego syna urodziłam (1999) jak i ze zdjęć do filmów Rewers czy Uwikłanie. Z wykształcenia operator – tutaj postanowił nie tylko film wyreżyserować, ale rownież być współautorem scenariusza. I jak widać, wykonywanie tych kilku kluczowych funkcji jednocześnie nie robi najlepiej filmowi…

Czerwony pająk z założenia miał być pełnym napięcia, mroku i psychologicznej głębi thrillerem. I choć Koszałka świetnie oddał klimat ponurego, skąpanego w smolistej cieczy Krakowa, gdzie żadna niewinna dusza nie może zbyt długo pozostać niewinna – to jednak bardzo nieudolnie poprowadził dramaturgię całej opowieści. Zamiast próbować zadziwić widza dozując mu informacje popada tutaj ze skrajności w skrajność – albo wykłada wszystkie karty na stół, albo zostawia tyle niedopowiedzeń, że jedyne co nam zostaje to podziwianie pięknych zdjęć. A te rzeczywiście, w połączeniu z niezwykle precyzyjnie dopracowaną scenografią – robią ogromne wrażenie.

czerwony-pajak-04

Jeśli przymknąć oko na zbyt długie i nudnawe sceny, to prawdą jest, że sama historia Czerwonego Pająka jest niezwykle intrygująca, a Koszałka postanowił opowiedzieć ją z perspektywy dość nietypowej. Nie odpowiada on na standardowe pytania dlaczego morderca zamordował, ale skupia się na pewnym pojedynku między głównymi bohaterami. Dzięki temu film sam w sobie zdaje się być bardziej opowieścią o kradzieży autorstwa i chwały niż historią seryjnego zabójcy. Bo jak się okazuje, nie zawsze chodzi o to kto naprawdę zabił, ale o to kto jest na pierwszych stronach gazet.

czerwony-pajak-03

Gorzej niestety już jest z aktorstwem. Widać że zarówno Filip Pławiak (Karol), Adam Woronowicz (weterynarz Staniak) czy Julia Kijowska (Danka) nie otrzymali ani wyraźnych wskazówek ani wsparcia ze strony reżysera. Ich postacie snują się po pięknie sfotografowanych wnętrzach nie bardzo wiedząc co robić i jak się zachowywać. Nie wchodzą ze sobą w żadne wiarygodne interakcje, tylko zamykają się w swoich skorupach. Być może nie mieli wystarczającego podparcia w tekście dla swoich ról i motywacji – szkoda, bo wierzę że było ich stać na więcej. Jedynie Kijowska wprowadza momentami jakieś ożywienie do scen w których się pojawia. Na dodatek przykrywa swoją obecnością główne wątki i zdecydowanie przyćmiewa główną linię relacji Karola i Staniaka. A chyba nie jest to najlepsze dla opowiadanej historii.

Naprawdę szkoda.

Czerwony Pajak 05.jpg

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s