Dziga Wiertow przewraca się w grobie…

Czerwiec 2014 – Zdaję do Szkoły Filmowej. Rozmowa na pierwszym etapie egzaminu wstępnego – komisja dowiaduje się, że przyjechałam tutaj z Białegostoku. Od razu dostaję pytanie od profesor z historii kina: W Białymstoku urodził się bardzo znany filmowiec, którzy przyczynił się do rozwoju kina światowego… Wie pani o kogo mi chodził?

Oczywiście – odpowiedziałam – O Dzigę Wiertowa.

Początek lutego 2017 roku

–  w porannych wiadomościach Radia Białystok słyszę, że do prezydenta miasta Tadeusza Truskolaskiego właśnie trafiła opinia IPNu w sprawie postaci Wiertowa. Przystanęłam słuchając z lekkim niedowierzaniem – okazuje się, że prezydent Białegostoku na wniosek radnych Prawa i Sprawiedliwości ma podjąć decyzję o tym czy tablica upamiętniająca Wiertowa ma zostać czy zniknąć z budynku Kina Forum przy Białostockim Ośrodku Kultury. 

Białystok w swej historii słynął z wielokulturowości. To cecha, która po dziś dzień jest chętnie podkreślana przez miejskie imprezy i ich organizatorów. Ja również uważam, że pewien szczątkowy duch otwartości krąży nad tym miastem, choć przez różne działania jest skutecznie tępiony, zatruwany i chowany do piwnicy.

1896 – 1915

Pod koniec XIX wieku miasto (choć należące do Imperium Rosyjskiego – przypominam, że wtedy Polska nie istniała na mapach świata) było prawdziwie wielokulturowe. Obok siebie mieszkali chrześcijanie (wyznawcy religii rzymskokatolickiej, prawosławni, protestanci), przedstawiciele judaizmu i tatarzy. Przemysł włókienniczy wabił Rosjan, Niemców, Litwinów i Białorusinów, a miasto przeżywało czas rozkwitu. W takich warunkach w 1896 roku w rodzinie Abla i Fajgi Kaufamanów urodził się Denis – najstarszy z trójki filmowego rodzeństwa. Jego bracia Boris i Michaił również będą zajmować się filmem i lata później staną się jednymi z najbardziej znanych operatorów na świecie.

W 1915 roku, kiedy miasto zostało zajęte przez władze niemieckie rodzina Kaufmanów decyduje się na emigrację do Moskwy. Zmuszony do przerwania nauki w białostockim konserwatorium Denis trafia do szkoły medycznej w Petersburgu. Tam chcąc tworzyć postanowia przybrać pseudonim Dziga Wiertow, który zostanie z nim do końca życia.

dziga-wiertow-03

1922

Jako młody człowiek Wiertow zaczął pracować dla moskiewskiego komitetu kinowego. Wciągnięty atrakcyjnymi hasłami politycznymi stworzył pierwsze kroniki filmowe i razem ze swoją grupą filmową Kino – Oko rozmyślał nad tym czym jest filmowa prawda. Negował film fabularny i postulował filmowanie prawdziwego życia prostych ludzi. Uważał, że kamera filmowa jest w stanie widzieć więcej niż ludzkie oczy, eksperymentował z montażem i rozważał to jak obserwujemy rzeczywistość. Z jego sposobu myślenia, metod i przemyśleń korzystały później kolejne pokolenia filmowców. Do końca życia był zwolennikiem radzieckiego komunizmu – ustroju który zarówno pozwolił mu na realizowanie filmowych eksperymentów, jak również później zakazał tworzenia filmów.

2009 i 2011

W 2009 roku na ścianie budynku Kina Forum odsłonięto tablicę upamiętniającą Dzigę Wiertowa.  Trzy lata później i kilka kroków dalej – na skyrzyżowaniu ulic Legionowej i Skłodowskiej – Curie, dzięki działaniom Aleksandry Czerniawskiej powstała instalacja artystyczna Kinooko, która również nawiązuje do twórczości Wiertowa. Już wtedy pojawiły się pierwsze (choć szczątkowe) protesty.

Wtedy również urodził się pomysł zorganizowania w Białymstoku festiwalu filmowego Człowiek z kamerą któremu miał towarzyszyć duch filmowca. Kiedy w 2011 roku dyskutowano o festiwalu radnym (według źródeł w dyskusji ostry głos zabrali między innymi: Tomasz Madras z PiS i Stefan Nazaruk z PO) ponownie przeszkadzała polityczna przeszłość Wiertowa przez co pomysł imprezy filmowej został zduszony w zarodku. Ze względu na nazwisko patronującego, projekt nie dostał niezbędnego dofinansowania, a machina organizacyjna nie mogła ruszyć. Wiertow pewnie przewrócił się z jękiem w grobie, a my mogliśmy tylko westchnąć szkoda i pójść dalej.

dziga-wiertow-02

Instalacja „Kinooko”

2017

Na początku 2017 roku temat powrócił. Choć tablica jak i instalacja artystyczna od lat mają się dobrze to Tomasz Madras i Krzysztof Stawnicki (PiS; Krzysztof Stawnicki jest również przewodniczącym komisji kultury i promocji) ponownie zwrócili się do prezydenta miasta o usunięcie tablicy (jak na razie cisza o instalacji – bo jak twierdzą w niej nie ma nic zdrożnego) upamiętniającej Wiertowa.

Według obu panów Wiertow wybielał zbrodnie komunizmu i przedstawiał je w pozytywnym świetle, a trudno jest oddzielić jedno od drugiego. Krzysztof Stawnicki podkreśla nawet, że w 2009 wieszając tablicę nikt nikogo nie pytał o zdanie, nie było dyskusji, chociażby z historykami IPN-u, o co żeśmy zabiegali, nikt nie brał głosów negatywnych pod uwagę. W tej chwili chcemy do tego tematu wrócić. I choć panowie przyznają, że Wiertow był wybitnym reżyserem, to jednak upamiętnianie w przestrzeni publicznej kogoś kto oddał swój talent w służbie jednego z najbardziej krwawych reżimów w historii jest w wolnej Polsce niewłaściwe.*

dziga-wiertow-04

Tablica o którą jest awantura

Czyżby była to wskazówka, że jeśli chcemy nawiązywać do osiągnięć filmu dokumentalnego, eksperymentów montażowych i filozoficznych rozważań na temat (o przewrotności losu!) manipulacji w ukazywaniu prawdy – to powinniśmy to robić w prywatnych piwnicach?

Bo gdyby przyjrzeć się osiągnięciom rosyjskich (radzieckich) eksperymentatorów montażowych i obecnym przekazom medialnym (każdy przekaz medialny każdej opcji politycznej jest manipulacją. Moje recenzje też są w pewnym sensie manipulacją…) może jeszcze okazałoby się, że ci drudzy zbyt wiele czerpią z pierwszych? W końcu to Wiertow w swoim filmie Człowiek z kamerą udowodnił, że z obrazów zrealizowanych w Moskwie, Odessie i Soczi można stworzyć jedno nieistniejące w rzeczywistości, a istniejące na ekranie miasto.

Nie uważam, że trzeba artystę, który żył w czasach bardzo niesprzyjających, oceniać negatywnie. Czy był propagatorem tamtych czasów? W pewnym sensie tak. Natomiast nie temu miała służyć jego praca. Myślę, że dzisiaj dzięki niemu mamy dokument tamtych czasów. Nie byłoby progresu w sztuce, gdyby nie tacy artyści, jak Wiertow – dodaje w szale politycznych przepychanek Grażyna Dworakowska, dyrektorka Białostockiego Ośrodka Kultury próbując za wszelką cenę nawiązywać do prawdziwego powodu pojawienia się tablicy czyli upamiętnienia działalności artystycznej filmowca.

Jak na razie tablica nadal wisi, Wiertow nadal nie żyje, a panowie w garniturach z pasją kłócą się w całej sprawie. Szkoda byłaby gdyby brak białostockiej otwartości znowu wkradł się miejskie podwórko. W końcu to coś, czym od lat się szczycimy.

I tak sobie myślę pisząc ten tekst, że cokolwiek nie zrobisz to i tak będzie źle – jak nie teraz, to za kilka lat. Zawsze znajdzie się ktoś, kto włoży cię do politycznej szufladki (ja dzięki temu wpisowi zostanę włożona do odpowiedniej za… 10… 9… 8…) i nawet jeśli stworzysz coś z czego później będą czerpały pokolenia to okaże się, że tablica z twoim nazwiskiem nie może zawisnąć na ścianie lokalnego małego kina. Z perspektywy globalnej – co za różnica, czemu to szkodzi – można byłoby wzruszyć ramionami. Będziemy się odcinać od historii i dorobków artystycznych? Tak, tak – mogliby zakrzyknąć panowie podobni w przekonaniach do obu panów radnych – bo przecież w wolnej Polsce…**

Ale co ja tam wiem. Jeśli czeka mnie przyszłość wniosków do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej to może za dziesięć lat też ktoś wygrzebie ten post zarzucając mi sianie politycznego zamętu?  Wiem tylko tyle, że ostatnio na filozofii dyskutowaliśmy o tym jak to (z filozoficznego punktu widzenia…) społeczeństwem skłóconym, przepełnionym strachem i agresją zdecydowanie łatwiej jest manipulować. Bo wszystko to czyjaś manipulacja.


* Mam nadzieję, że po kolejnym przewrocie politycznym i zmiany władzy nikt nie powie panom radnym, że też oddali swój talent (ja bym dodała jeszcze – cenne siły i energie) niewłaściwym opcjom politycznym. Chociaż wedle alchemicznej zasadzie – będziesz zbierał tylko to co siejesz.

** Wolnej, nie?

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s