American Honey

Gdyby pierwsze dziesięć minut tego filmu było szkolną, krótkometrażową etiudą – byłaby to jedna z najlepszych etiud w historii… 

Nie da się ukryć, że film Andrei Arnold nie należy do tych krótkich i zwięzłych. Okraszony zaduchem przepełnionegobusa, upalną pogodą i młodzieżowym soundtrackiem oprowadza nas po świecie współczesnych amerykańskich szos i moteli. W gruncie rzeczy jest dość brutalny w swoim opowiadaniu, nie przyjmuje odmowy i niczego nie wygładza – i po raz kolejny przypomina, że wszyscy mimo wszystko dążymy do szczęścia.

American Honey 04

Star (niesamowicie ciekawa Sasha Lane) chociaż ledwie weszła w dorosłość już musiała nauczyć się walki o przetrwanie. Choć nie wiemy o niej zbyt wiele, to pewnym jest że nie pasuje do rodziny z którą mieszka pod jednym dachem. Opiekuje się dwójką swojego przyszywanego rodzeństwa, czasami grzebie w śmietniku w poszukiwaniu jedzenia, a w bardzo obdrapanych czterech ścianach mieszka z chłopakiem, którego nie kocha.Dlatego po otrzymaniu zdawkowej propozycji od Jake’a (Shia LeBeouf w bardzo dobrej roli) na jednym z parkingów przy supermarkecie – nie ma nic do stracenia i kilkanaście godzin później razem z nim i grupą podobnych jej ludzi wsiada do białego busa…

American Honey 02

Andrea Arnold, chociaż używa dobrze znanych składników aby opowiedzieć o Ameryce drogi, nafciarzy i kowbojów – to jednak robi to w sposób świeży i współczesny. Każdego z bohaterów obserwuje z ogromną czułością, obdarza uwagą i nie boi się zadawać pytań o ich marzenia. Nie ocenia, nawet gdy wszystko to co robią zdaje się być bardzo wątpliwe. Kiedy każde z bohaterów żmudnie krąży od domu do domu, chcąc naciągnąć kolejnego mieszkańca na prenumeratę czasopisma – dokładnie czujemy jak grubymi nićmi szyta jest ich akwizycyjna gra. I chociaż sami nie dalibyśmy złamanego grosza to mimo wszystko kibicujemy im z każdym dolarem i podpisem.

Ponadto odwiedzając kolejne domy Arnold prowadzi nas przez jakiś dziwny przekrój kraju. Obnaża nam różne odcienie hipokryzji, słabości i szarych stref życia.

Niesamowity jest również klimat całego opowiadania – smak scen przepełnionych kurzem dróg, palącym słońcem i zmęczeniem godzinami wędrówek. American Honey to jakaś duchota powietrza, upał i lekkie współzawodnictwo – a także ciągła wątpliwość o to czy można i czy warto zaufać drugiemu człowiekowi.

American Honey 03

W chybotliwej, czujnej kamerze odbija się sporo słonecznych flar, blasków i błysków – jak w jakiejś jeździe obowiązkowej filmu o młodych ludziach, ale u Arnold każdy z tych drobnych ruchów przepełniony jest jakąś prawdą – taką samą jaka chowa się w obdrapanych ścianach na których przyczepione są zdjęcia bliskich, czy w małych naklejkach błyszczących gwiazdek.

 

W American Honey nie ma też miejsca na epickie misje życiowe i zmienianie świata w wielkim wymiarze. W końcu, jak się okazuje – bohaterowie Arnold nie mają wielkich marzeń. Nie są niezrozumiałymi buntownikami i nie chcą zostać artystami, pisarzami i zdobywcami szczytów – jak w innych filmach drogi o młodych ludziach. Nie szukają odpowiedzi na pytania i nie szukają przygód. Jedyne o czym marzą to swoje miejsce na ziemi – przyczepa, pełna lodówka i cisza wśród wysokich drzew z gromadką dzieci. Proste, małe sprawy – niezbyt oczywiste z ich punktu widzenia…

6 thoughts on “American Honey

  1. Storyland pisze:

    A ja myśle,ze ten film naprawdę obnaża prawdziwe oblicze Ameryki tej prawdziwej w stanach, miastach i małych mieścinach nie mieszczącej się w codziennych ramach z reklam biur podróży, takiej gdzie cieżko byłoby odnaleźć się przeciętnemu człowiekowi. Z jej uprzedzeniami, segregacja rasowa, problemami z ubezpieczeniem zdrowotnym i problemami z prawem. Super relacja – na pewno po niego sięgnę 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. Pingback: KOTY W FILMACH #3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s