Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie

Kilkoro przyjaciół spotyka się na kolacji. Za oknem właśnie pojawi się zaćmienie księżyca, a oni wszyscy postanawiają zagrać w pewną nietypową grę – będą czytać głośno wszystkie wiadomości jakie odbiorą ich telefony.

Rocco (Marco Giallini) i Eva (Kasia Smutniak) zapraszają znajomych na wspólną kolację. Podczas kiedy jeszcze krząta się po kuchni – Eva wygłasza kolejną tyradę w związku z jej skomplikowaną relacją z córką. Bianca (Alba Rohrwacher) i Cosimo (Edoardo Leo) właśnie podjęli decyzję, że chcą postarać się o dziecko, a Carlotta (Anna Foglietta) pociąga zdrowy łyk alkoholu zanim wyjdzie z mężem (Valerio Mastandrea) z domu – o ile Lele przestanie ukrywać się w toalecie ze smartfonem w dłoni. Jedynie Peppe (Giuseppe Battiston) nie ukrywa swojego spóźnialstwa…

dobrze sie klamie w milym towarzystwie 01

Jak łatwo się domyślić – każdy z nich ma na sumieniu jakieś grzeszki. Nie wiadomo jeszcze tylko jak duże i jak słabo ukryte…

Film Paola Genovese’a to z pozoru lekka i zabawna historyjka rozgrywająca się przy jadalnianym stole. Precyzyjnie utkana, powoli dawkuje nam kolejne sekrety każdego z bohaterów, odkrywa karty jakich się nie spodziewaliśmy i odbiera smsy czy maile jakich lepiej wolelibyśmy nie czytać. Oczywiście spodziewamy się, że ta gra w całkowitą otwartość może skończyć się niezbyt pomyślnie – w końcu na tym polega to fabularne szaleństwo. Jednak mimo tego jaki koniec przeczuwamy – to na szczęście nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak do niego dojdzie.

dobrze sie klamie w milym towarzystwie 02

Na szczęście Genovese razem ze sztabem scenarzystów (Filippo Bologna, Paolo Costella, Paola Mammini, Rolando Ravello) nie moralizuje i nie rozlicza bohaterów z większych i mniejszych zdrad (zdrad wszelkiego pokroju – bo nie zawsze to musi być ta klasycznie rozumiana zdrada małżeńska). Twórcy spokojnie i konsekwentnie brną w ustalone wcześniej zasady i bawią się wiedzą czy podejrzeniami każdej z postaci. Na dodatek nas samych – widzów, nie zawsze stawiają na uprzywilejowanej pozycji wiedzących więcej. Nie mamy dostępu do historii z przeszłości czy poufnej rozmowy w cztery oczy Rocca z córką – dlatego możemy spodziewać się wszystkiego. I mimo tego, że czasami zerkamy przez ramię na sztuczki niektórych bohaterów, po cichu obstawiamy ich kolejne potknięcia czy jesteśmy świadkami dyskretnej podmiany telefonów – to jednak w piękny sposób dajemy się zwodzić.

W końcu tak jak każde z uczestników kolacji jesteśmy tylko ludźmi – chcemy wierzyć, ufać i pozornie pragniemy dotrzeć do prawdy.

Pytanie jednak – na ile lepiej czasami nie wiedzieć, a żyć spokojniej i zdrowiej? A nawet jeśli wiedzieć to nie dawać po sobie znać i nie mówić głośno…

dobrze sie klamie w milym towarzystwie 04

Bo jak się okazuje na koniec wieczoru Genovese podejmuje bardzo ludzką decyzję – o rozpoczęciu innej, odrobinę trudniejszej gry pod tytułem nic się nie stało. Bo sekrety powinny być tam gdzie ich miejsce – zamiecione pod dywanem.

4 thoughts on “Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s