Z Pamiętnika Filmowca Amatora, odcinek 48

Jeszcze rok temu – będąc na kilkanaście dni przed zdjęciami do swojego kolejnego szkolnego filmu, pisałabym o wszystkim na blogu próbując prześmiewać samą siebie. A teraz czuję, że to nie wypada.

Może się starzeję?

W sumie – o czym tu pisać, kiedy wszystko jest tak samo? Znowu czegoś brakuje i znowu coś już jest. Znowu dużo rozmawiamy, śmiejemy się, palimy papierosy (tylko ja), podjadamy i wypijamy hektolitry kawy. Znowu mamy swoje numery na szybkim wybieraniu i znowu zasypiamy w swoim towarzystwie. Wydawałoby się, że już nie będziemy mieli o czym rozmawiać, ale nadal znajdujemy wspólne tematy. Czasami wkurzamy się na siebie – tak do szpiku kości, ale nadal siedzimy w jednym pomieszczeniu. Moglibyśmy już wydawać wielotomową serię złożoną ze wspólnych anegdot i żartów – ale wszystkie one wydają się być zbyt hermetyczne aby zostać zrozumiane przez kogokolwiek…

ZPFA 48 02

Tak się na przykład szuka lokacji… – nic ciekawego.

Więc o czym tu pisać?

Mogłabym pisać o wiecznie rozładowującym się telefonie i o tym, że mój rachunek wykazał, że przegadałam prawie 600 minut w ostatnim miesiącu (dziękować Boziulce za nielimitowane darmowe rozmowy). Wspomnieć o bardzo bolącym kręgosłupie, ciężkim plecaku, kryzysie finansowym i o tym, że nigdzie nie mogę kupić jabłkowego tytoniu, a najbliższa Biedronka nie sprzedaje bezglutenowego chleba.

ZPFA 48 01

Tak się rozkminia ważne i mniej ważne sprawy pijąc hektolitry kawy… Plotkuje, narzeka, obśmiewa i drażni wzajemnie.

Mogłabym pisać o słuchaniu, albo o zachodach słońca w parku. O odwiecznym spóźnianiu się, czekaniu i drukowaniu kolejnych wersji scenariusza. Ale zwyczajność tych wydarzeń nadaje im jakiegoś dziwnego intymnego wymiaru, którego nie da się opisać żadnymi słowami. Może kiedyś, nauczę się jakichś skomplikowanych określeń i będę potrafiła wyjaśniać wszystko. Jak na razie zatrzymuję się na metaforze pokrzywy, którą usłyszałam od znajomego z którym kiedyś pomieszkiwałam przez moment swojego życia. Wiesz… – powiedział mi, kiedy streściłam mu swoje nieopisywalne intuicyjne wrażenia – kiedy jednej pokrzywie stanie się krzywda – ktoś ją zdepcze, czy urwie listek – to druga pokrzywa, nawet jak będzie oddalona o wiele kilometrów, też to odczuje. Wszyscy jesteśmy jak pokrzywy.

Czemu ty potrzebujesz wszystko nazywać? – pyta mnie mój rodzony ojciec przez telefon. Jest moim największym nauczycielem zjawiska bezinteresowność, a ja – jak to ja, w okolicach pierwszej w nocy próbuję rozwikłać życiowe zagadki i celowość przypadków. Cały czas ta zabawa zajmuje mnie w sposób najbardziej intensywny, a rzeczywistość podsuwa co chwila nowe poszlaki i dowody.

Bo to jest niczym nasza potencja względem tajemnicy egzystencji powiedział na jednych z konsultacji prof. M. Uśmiechnęłam się w duchu i zapisałam to dziwne sformułowanie w kalendarzu. Chodziło mu o historię, którą próbuję opowiedzieć w tym kolejnym filmie, ale w sumie był pierwszą osobą która sporo zjawisk otwarcie nazwała. Porozumienie to też dobre słowo.

I tak naprawdę to zaczynam sobie uświadamiać, że wszystko co robię w życiu zbiega się do jednego – próby wytłumaczenia intuicyjnych zjawisk międzyludzkich, które jakoś odczuwam na własnej skórze od urodzenia. Próby zrozumienia dlaczego czasami jak ktoś się zdenerwuje to gasi wszystkie latarnie na ulicy, albo dlaczego swoją jedną myślą zmienia atmosferę pomieszczenia. Dlaczego czasami między ludźmi wydarzają się jakieś niezrozumiałe układy i dziwne połączenia. I dlaczego jedni są ze sobą nawzajem kompatybilni przez krótką chwilę – a inni przez pół życia. Czy jest do tego jakaś mapa? Jakiś wykres połączeń, reguła i zasada?

Zabawne jest tylko, że w tym swoim zastanawianiu musiałam dotrzeć na trzeci rok w Szkole.

ZPFA 48 04

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s