The Florida Project

Moonee ma sześć lat, nie może usiedzieć w jednym miejscu i zna wszystkie przekleństwa w języku angielskim. A poza tym czuje się królową motelu Magic Castle na obrzeżach Disneylandu…

The Florida Project to jedna z najlepszych premier końca tego roku. Przezabawna, gorzka w swym wydźwięku i niezwykle prawdziwa opowieść, która mogłaby się stać preludium do American Honey Andrei Arnold.

the florida project 02

Główną bohaterką historii jest mała dziewczynka. W pierwszej scenie Moonee (przegenialna Brooklynn Prince) i jej koledzy – Scooty (Christopher Rivera) i Jack (Caleb Landry Jones) prześcigają się w pluciu na odległość. Siedzą na piętrze motelu, śmieją się do rozpuku i plują na samochód nowo przybyłych mieszkańców z parteru. Przyłapani prawie na gorącym uczynku zostają zmuszeni do posprzątania, ale jak się okazuje to co dla maluchów miało być karą jest kolejnym pretekstem do świetnej zabawy.

Moonee mieszka w motelu razem ze swoją mamą – młodą dziewczyną o turkusowych włosach – Halley (Bria Vinaite). Sześciolatka codziennie razem ze Scootym idzie po darmowe jedzenie do pracującej w małej knajpce mamy chłopca (i najlepszej przyjaciółki Halley). Czasami dzieciaki wspólnie zakradają się pod budkę z lodami aby za wyłudzone od przechodniów drobne kupić sobie śmietankowego rożka (który wylizują na spółę), a czasami tylko włóczą się po okolicy zaglądając do opuszczonych budynków. Za każdym razem bawią się wyśmienicie.

the florida project 03

Mimo cukierkowych kolorów, pięknego słońca i przypominającego kiczowaty zamek motelu – środowisko w którym wychowuje się Moonee jest dalekie od ideału. Chociaż kierownik noclegowni – odwieczny wróg dzieciaków (jako, że zawsze psuje im kolejne wybryki…) Bobby (Willem Dafoe), stara się jak może aby zmniejszyć patologię która rozlewa się po okolicy – to jednak niewiele jest w stanie poradzić. Póki jest w pobliżu broni dzieciaki przed okrucieństwem życia i nieznajomymi, którzy nie zawsze mają wobec nich dobre intencje. Kiedy bawią się w chowanego udostępnia im swoje biurko,  przymyka oko na ciągłe krzyki i pozwala na ciągłe bieganie po schodach.

Willem Dafoe and Brooklynn Prince in 'The Florida Project" from EPK.tv

Fenomenem The Florida Project jest żywiołowa energia w obrębie każdej ze scen. Małe epizody zabaw, kolejne utarczki z Bobbym i powtarzające się ujęcia tylko z pozoru nie mają znaczenia.

Sean Baker ogląda całą historię oczami dzieci i momentami pomija istniejące w tle dramaty i utarczki z opieką społeczną. Niczego nie wskazuje palcem, lecz pozwala nam przepływać przez podobne, zabawne scenki rodzajowe.

Co ważniejsze – mimo tego, że o niczym nie mówi nam wprost – to jednak my jako widzowie, tak samo jak Moonee i jej banda rozumiemy wszystko co się dzieje dookoła. Widzimy jak Halley sprzedaje podróbki perfum, zaprasza mężczyzn do swojego pokoju i kombinuje aby zdobyć pieniądze na kolejny tydzień życia. Bo to co naprawdę dzieje się w The Florida Project jest przerażającym dramatem młodej dziewczyny, która nie jest w stanie wyjść na prostą ze swoim życiem…

the florida project 04

The Florida Project porównywany jest do wspomnianego wcześniej (i mającego premierę kilka miesięcy wcześniej…) American Honey. Podobnie wykolejeni życiowo bohaterowie są w dużym stopniu podobni jak ci wszyscy, którzy pojawiają się w filmie Andrei Arnold. Beztroska Moonee mogłaby być nawet młodszą wersją Star – głównej bohaterki American Honey – dziewczyny którą na czas nikt się nie zaopiekował i nie zapewnił jej domowego bezpieczeństwa. I mimo podobnego tematu i pełnego czułości spojrzenia – to jednak podobieństwo tych dwóch filmów dość szybko się wyczerpuje i moim zdaniem Bakerowi jeszcze daleko jest do sensualności i wielozmysłowości Arnold. Nie zmienia to jednak faktu, że The Florida Project to film naprawdę wart każdej minuty seansu.

American Honey head

Gdyby pierwsze dziesięć minut tego filmu było szkolną, krótkometrażową etiudą – byłaby to jedna z najlepszych etiud w historii… –> czytaj dalej

22 Forum Kina Europejskiego ORLEN Cinergia 2

newsletter

Jak się zapisać na newsletter? Nic prostszego – wystarczy kliknąć TUTAJ!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s