Czy to 5 filmów na poprawę humoru?

Czasem tak się dzieje, że nie mam gdzie podziać mózgu i myśli…
Jak wiadomo wszelka energia idzie za uwagą – więc ile poświęcę uwagi w sprawie, w której nic nie mogę zrobić – tyle energii stracę. Kiedyś w takich przypadkach stosowałam terapię filmami i ostatnio postanowiłam do tej terapii wrócić. Nawet jeśli są to filmy, które oglądam już kolejny raz…

W sierpniu dostałam w prezencie od vod.pl Złoty Bilet i nieograniczony dostęp do wszystkich filmów z oferty. Niestety jak do tej pory niewiele z niego korzystałam, ale wcielając w życie mój nowy sposób na terapię postanowiłam przyjrzeć się tym co mają mi do zaoferowania… Stąd narodził się pomysł na ten wpis.

Do tego wszystkie filmy o których piszę możecie znaleźć na ich stronie.

5 filmów na poprawę humoru

(i ucieczkę od wszystkich problemów świata)

1. Mała Miss (reż. Jonathan Dayton, Valerie Faris)

Po raz pierwszy widziałam ten film kilka lat temu – byłam jeszcze w liceum (i tylko marzyłam o związaniu swojego życia z filmem – naiwna ja). Siedziałam w sali kameralnej kina które już nie istnieje – strasznie zakatarzona, przeziębiona i zmarznięta (a to niespodzianka – mi zawsze jest zimno). Pamiętam, że obejrzałam go zawinięta we własną kurtkę.

Mała Miss to opowieść o siedmioletniej Olive, która chce wziąć udział w konkursie piękności. Aby spełnić jej marzenie – cała dziwna i pokraczna rodzina wybiera się w daleką podróż małym, żółtym busem… To właśnie oni stanowią świetnie skonstruowane tło całej opowieści, a biografia każdego z nich zdecydowanie mogłaby posłużyć za oddzielny film. I tak razem, w drodze, w ciasnym busie i z przymrużeniem oka – będą musieli przemyśleć, przeliczyć i przewartościować w sobie sporo rzeczy. Może i ta opowieść nie brzmi, jak standardowa historia na poprawę humoru – ale może dać kopa i zmienić świat. Bo w sumie bardzo dużo rzeczy sprowadza się do zmiany świata.

Little Miss Sunshine 02.jpg

2. Grand Budapest Hotel (reż. Wes Anderson)

Ten film Wesa, to historia o szaleńczym tempie, która potrafi idealnie wywiać wszystkie zmartwienia. Pamiętam, że do tej produkcji podchodziłam bardzo sceptycznie – bo skoro wszyscy się zachwycają, to… nie jestem pewna czy oglądać. Stąd sprawdziłam ten film na własnej skórze dopiero kilka lat po jego premierze – i jedyne czego pożałowałam – to tego, że spotkaliśmy się tak późno.

Grand Budapest Hotel to miejsce pracy konsjerża Gustava H (Ralph Fiennes) i jego zaufanego protegowanego Zero Moustafy (Tony Revolori). Kiedy Gustav dostaje w spadku po Madame D. (Tilda Swinton) cenny obraz wszystko zostaje wywrócone do góry nogami. Bo mało tego, że chętnych do spadku jest wielu, to jeszcze konsjerż zostaje oskarżony o morderstwo. Może i nie brzmi wystarczająco absurdalnie, ale Wes zadbał o to aby było opowiedziane wystarczająco absurdalnie…

Grand Budapest Hotel 03.jpg

3. Toni Erdmann (reż. Maren Ade)

Ten film polecałam wszystkim już tyle razy, że chyba powinnam uczestniczyć w jego zyskach. Toni Erdmann to moje odkrycie na Cinergii w 2016 roku – film na którym szczerze śmiałam się i płakałam naprzemiennie. Obraz po którym jako dorosła córka swojego ojca po raz kolejny doceniłam sam fakt, że nadal go mam w swoim życiu. Doprowadza mnie do szału, ale myślę że bez zastanowienia wyratowałby mnie z beznadziei tak jak Winfried Conradi (Peter Simonischek) wyratował swoją małą – dorosłą Ines (Sandra Huller).

Ines to zapięta pod szyję ambitna pracownica korporacji, a Winfired – zbliżający się do siedemdziesiątki nauczyciel muzyki. Kiedy on odwiedza ją w Bukareszcie jeszcze nic nie zapowiada wielkiej rewolucji i dziwnych wydarzeń. Bo mimo tego, że Winfried po kilkudniowej wizycie teoretycznie wyjeżdża to jednak zjawia się jako swoje alter ego – Toni Erdmann. A Toniego ciężko jest nie zauważyć…

toni-erdman-head

Trwa prawie trzy godziny, momentami może nużyć i męczyć, ale gwarantuję wam że rozbawia do łez, wzrusza i wprawia w dobry nastrój. A po wyjściu z kina będziecie chcieli zadzwonić do taty. –> czytaj dalej

4. Nietykalni (reż. Olivier Nakache i Eric Toledano)

Wiem, że Nietykalni mogą się wydawać banałem na takiej liście jak ta. Ale mimo wszystko – jest to świetny film, który zawsze poprawia humor.

Pierwszy seans Nietykalnych to w moim przypadku wypad do kina z przyjaciółką. Zaciągnęła mnie na film o którym żadna z nas nic wcześniej nie wiedziała. Okazało się, że tym razem trafiłyśmy na komedię o której ciężko było później zapomnieć…

Nietykalni to oparta na faktach historia zgorzkniałego, sparaliżowanego milionera – Philippe’a (François Cluzet) który zatrudnia młodego, czarnoskórego chłopaka z przedmieścia Drissa (Omar Sy). Driss ma za zadanie zająć się Philippem i każdego dnia dotrzymywać mu towarzystwa. Konflikt wyjściowy jest już wystarczająco dobry aby nie móc przestać się śmiać.

nietykalni 01.jpg

5. O północy w Paryżu (reż. Woody Allen)

Kiedy O północy w Paryżu pojawiło się w kinie, nie wierzyłam że ten film może być czegoś wart. Ale jednak to był jeszcze czas kiedy każdej premierze sygnowanej nazwiskiem Allen warto było poświęcać uwagę.

Inez (Rachel McAdams) i Gil (Owen Wilson) przyjeżdżają do Paryża żeby zaplanować swój ślub. Jednak okazuje się, że Inez lepiej bawi się w towarzystwie swoich byłych chłopaków, a Gil – typowy znudzony współczesnością artysta, codziennie o północy w magiczny sposób przenosi się do lat ’20. Tam w paryskich kawiarniach ma szansę spotkać Salvadora Dali (świetny Adrien Brody) czy Ernesta Hemingwaya (Corey Stoll). Brzmi dobrze, a Brody w roli Salvadora jest naprawdę przezabawny.

o północy w paryzu 01.jpg

vodpl

Filmy obejrzałam dzięki Złotemu Biletowi na http://vod.pl

2 thoughts on “Czy to 5 filmów na poprawę humoru?

  1. Sfera Rozwoju pisze:

    Grand Budapest Hotel to było wow, pamiętam jak go widziałam i jaką przedziwną reakcję u mnie wywołał, to jest produkcja, którą ciężko porównać do czegokolwiek innego. Nietykalnych widziałam kilka razy, zawsze płaczę, czy to ze wzruszenia czy ze śmiechu, znakomity i emocjonalny film. O północy w Paryżu zapisuję do obejrzenia 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s