#FilmRoku2017

Wybranie jednego tytułu jest niemożliwe…

Tak, poddałam się szaleństwu podsumowań. W sumie sporo tych filmów widziałam i trochę zestawień już sporządziłam. Dlaczego by więc nie zrobić takiego swojegood serca?

W 2017 roku obejrzałam 147 filmów (według filmwebu, a jemu powinnam wierzyć). Czy to dużo? Nie wiem – myślę że znajdą się tacy którzy będą mogli pochwalić się większą ilością obejrzanych tytułów. Jedno jest pewne, że tym razem przesiedziałam w kinie więcej czasu niż w ubiegłych latach.

W 2017 roku było trochę filmów o których chciałabym zapomnieć i trochę filmów o których nie mogłam (i nie mogę) zapomnieć. Było sporo pozytywnych zaskoczeń i trochę tytułów na które ciągle nie mogłam trafić. Inną sprawą jest, że każdy film jest dla mnie nie tylko fabułą – ale historią danego momentu życia, dnia, spóźniania się, wbiegania do kina, zmęczenia i planowania. Bo każdy film inaczej działa w innych momentach życia. Czasem z nami rezonuje, czasem oburza, czasem dotyka – ale zawsze danego konkretnego dnia. Za rok, a nawet za tydzień – byłby pewnie dla nas czymś innym…

I to jest w sumie najfajniejsze. Że film to nie tylko film – to także doświadczenie danej historii tu i teraz. I filtrowanie jej przez siebie.

filmy których nie moge obejrzec head

Bo jak się okazuje czasem nie jest tak łatwo trafić do kina… 🙂 –> czytaj dalej

#FilmRoku2017

(moja prywatna i osobista lista w kolejności raczej przypadkowej)


1. American Honey (reż. Andrea Arnold)

American Honey 04

Ten film towarzyszył mi przez większość tego roku, a jego duch i wrażenie unosiło się nad większością spacerów, podróży pociągiem i letnich wędrówek. Nawet nie pamiętam gdzie i kiedy go obejrzałam, ale zarezonował wtedy ze mną całkowicie. Później poddawany był milionom rozmów, badań i analiz tak jakbyśmy wszyscy chcieli uszczknąć troszkę warsztatu Andrei Arnold i posiąść tajemną wiedzę tworzenia czegoś co odbiera się wszystkimi zmysłami. Bo American Honey to film którego się nie ogląda – tylko przeżywa i czuje.

Historia opowiada o Star, dziewczynie która chociaż ledwie weszła w dorosłość to już nauczyła się walko o przetrwanie. Jest jak nieufne zwierzątko, które w głębi serduszka marzy o własnym kącie i byciu oswojonym. Pewnego dnia przyłącza się do grupy podobnych sobie wyrzutków, którzy krążą po Stanach Zjednoczonych, śpią w motelach i sprzedają prenumeraty czasopism…

American Honey head

Gdyby pierwsze dziesięć minut tego filmu było szkolną, krótkometrażową etiudą – byłaby to jedna z najlepszych etiud w historii… –> czytaj dalej

2. Manchester by the Sea (reż. Kenneth Lonergan)

Choć Manchester by the Sea obejrzałam dość szybko, to jednak kiedy wszyscy znajomi okrzyknęli go w styczniu najlepszym filmem roku – byłam bardzo sceptycznie nastawiona… Ale później nie mogłam nie przyznać im racji. To jest naprawdę dobry film. Chociaż boli, uwiera, trochę przysłania świat i obezwładnia – to jednak warto go przeżyć i się z nim skonfrontować… I warto pamiętać, że każdy z nas ma dziurę w ścianie oraz podarte spodnie i nie powinniśmy zbyt pochopnie oceniać żadnego z tych elementów…

manchester-by-the-sea-02

Lee to dozorca, który na pierwszy rzut oka jest niczym agresywny i niezbyt inteligentny nieudacznik. Kiedy dostaje informację o śmierci swojego brata musi wrócić do rodzinnej miejscowości aby zająć się nastoletnim bratankiem i zorganizować pogrzeb. Jak się okazuje życie Lee to pewien wybór i próba ukarania siebie samego za wielką tragedię jaka wydarzyła się przed laty.

manchester-by-the-sea-head
Lee jest dozorcą. W sumie jest mu wszystko jedno, ale gdzieś musi mieszkać i za coś musi jeść. Oddycha, bo przyzwyczaił się do tego że trzeba oddychać, unika wszystkiego co wymaga jakiegokolwiek angażowania się emocjonalnego i czeka aż wreszcie będzie mógł się zestarzeć i umrzeć. –> czytaj dalej

 

 

3. KEDI (reż. Ceyda Torun)

Oczywiście, że możecie mi zarzucić bycie mało obiektywną, ale Kedi to nie tylko najbardziej koci film roku… To również opowieść o pokorze, sile i jakimś wielkim spokoju, który razem z mądrością przychodzi zaraz po życiowych tragediach, zakrętach i wywrotkach. Tak odebrałam go wtedy – na początku lipca i tak zapamiętam go do końca życia. Bo pokora to jedno z najlepszych słów na świecie.

KEDI 09

Kedi to film dokumentalny o spacerujących, wylegujących się, mruczących i kradnących jedzenie kotach jakie żyją na ulicach Stambułu. Przechadzają się na miękkich łapach i szukają w ludziach przyjaciół, bo tak samo ludzie – potrzebują ich leczniczego wpływu…

KEDI head

Słowo Kedi w języku tureckim oznacza kota. W Stambule odmieniane jest przez wszystkie przypadki, mruki i miauki. W tym szczególnym mieście występuje w każdym rodzaju, przeróżnych umaszczeniach i rasach. W końcu koty mają tutaj swoje wyjątkowe, wręcz zaszczytne miejsce. –> czytaj dalej

4. The Florida Project (reż. Sean Baker)

Forum Kina Europejskiego Cinergia. Pamiętam, że niewiele dzieliło mnie od zrezygnowania z tego seansu. To był dziwny dzień. Trochę graniczny, bo jednak jakieś ludzkie, prywatne problemy bardzo dobijały się do mojego życia. Trochę frustracji, trochę zawodu i trochę zmęczenia. Ale mimo wszystko wedle zasady będę najlepszym przyjacielem samego siebie postanowiłam zostać na tym filmie. I to była naprawdę najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć.

the florida project 04

The Florida Project to historia sześcioletniej dziewczynki, która wraz z matką mieszka w jednym z moteli na przedmieściach Disneylandu. Moonee wszystko potrafi przekształcić w świetną zabawę, nigdy się nie nudzi i nigdy nie martwi się o jutro… Ten przepięknie kolorowy, spontaniczny i bajkowy film to tak naprawdę porażająco tragiczna opowieść o społecznych wyrzutkach, nieufnych i zranionych dużych dzieciach, które nie są w stanie poradzić sobie w życiu. O ludziach którymi nikt się nie przejmuje i którzy nie wiedzą jak mogą cokolwiek zmienić…

the florida project head

The Florida Project to jedna z najlepszych premier końca tego roku. Przezabawna, gorzka w swym wydźwięku i niezwykle prawdziwa opowieść, która mogłaby się stać preludium do American Honey Andrei Arnold. –> czytaj dalej

5. Niemiłość (reż. Andriej Zwiagnicew)

Choć Niemiłość nie miała jeszcze polskiej premiery – dla mnie osobiście jest filmem 2017 roku (widziałam ją na Festiwalu Kamera Akcja w październiku) – i chyba najważniejszym jaki widziałam w przeciągu ostatnich miesięcy. Obejrzany w bardzo dusznej i zatłoczonej sali Łódzkiego Domu Kultury, a przeżywany przez wiele tygodni na długo zostanie jeszcze w mojej głowie. Bo wytyka nam wszystkim prawdę w bardzo niepozorny sposób. Mówi o tym, jak wzajemnie amputujemy się z naszych żyć i zapominamy o tym, że te zabiegi trochę są jak wybuchy – mają wielką siłę rażenia i ranią swoimi odłamkami…

niemilosc head 2

Niemiłość jest jak choroba współczesności. Doskwiera, dotyka i zakaża. Oczywiście, że można próbować ją leczyć – ale w razie fiaska konieczna będzie amputacja. Amputacja drugiej osoby ze swojego życia. –> czytaj dalej

Historia dotyczy Żeni i Borisa, którzy właśnie podjęli decyzję o rozwodzie. Nie są w stanie na siebie patrzeć, żyć ze sobą i przebywać w jednym pomieszeniu. Kwestię opieki nad Aloszą – dwunastoletnim chłopcem przerzucają jak piłeczkę pimpongową. W sumie każde z nich ma już nowe życie, więc śmieci z poprzedniego raczej przeszkadzają im w codziennym życiu…

niemilosc 04


Na deser dorzucam wam muzykę z filmów z 2017. Muzyczna playlista na spotify gdzie znajdziecie utwory z American Honey, Manchester by the Sea czy Jackie oraz hity z filmu To tylko koniec świata Dolana, nieśmiertelną Whitney która została wyśpiewana w Toni Erdmann oraz klasycznie – kawałek z La La Land. A piosenka Ellie Goulding pojawiła się w Zabiciu świętego Jelenia zaśpiewana przez nastoletnią Kim.

26166473_1398973813546037_7285100709373767442_n

Jak wyglądałaby wasza lista? Piszcie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s