Ciche miejsce

Nie znoszę horrorów. Unikam ich jak ognia, bo wystarczy że tylko zasiądę przed ekranem a już się boję (tak, wbrew pozorom jestem bardzo strachliwa). Ale mimo mojej strachliwej natury i awersji do wszystkich strasznych filmów muszę wam całym sercem polecić Ciche miejsce.

Ten film to bardzo oryginalna postapokaliptyczna wizja. Jest rok 2020, a na Ziemi pojawiły się potwory które pożerają wszystko co… wydaje dźwięk. Aby przetrwać ludzie muszą nauczyć się bezgłośnego życia, bo w takim świecie każdy hałas może stać się śmiertelnym niebezpieczeństwem.

Historię poznajemy dzięki pięcioosobowej rodzinie. Evelyn (Emily Blunt) jest w zaawansowanej ciąży. Razem z Lee (John Krasinski, który również jest reżyserem i scenarzystą filmu, a prywatnie – mężem Emily Blunt) robią wszystko, aby ich rodzinie niczego nie zabrakło. Najstarszą z trójki rodzeństwa jest Regan (Millicent Simmonds) – głuchoniema dziewczynka, która za wszelką cenę pragnie stać się samodzielna. Jej młodszy brat Marcus (Noah Jupe) w przerwach w nauce z mamą, musi przełamywać swój strach i wyruszać na wędrówki z ojcem. Najmłodszy jest Beau (Cade Woodward) – ma zaledwie cztery latka.

quiet place 03

Cichym miejscu Krasiński nie odpuszcza nam nawet na chwilę i z matematyczną dokładnością manipuluje naszymi emocjami.

Pierwsza scena filmu sprawia, że od razu kochamy małego Beau i starszą Regan. Kiedy rodzina szuka leków w opuszczonej aptece chłopiec rysuje na podłodze rakietę tłumacząc siostrze, że tylko ona uratuje ich zabierając do lepszego świata. Chwilę później Regan zapobiega tragedii wyłapując zabawkę, którą z wysokiej półki próbuje zdjąć Beau. To ona pozwala chłopcu zabrać ją do domu. Chwilę później maluch przypłaci za to życiem, a widzowie dotkliwie czują na swojej skórze stawkę i wagę zagrożenia.

quiet place 02

Problemy będą piętrzyły się w tym filmie ze sceny na scenę, ale sprawnie wplecione w całą historię nie dystansują nas ani na chwilę. Poród Evelyn przyjdzie zbyt wcześnie, kolejny aparat słuchowy Regan nie będzie chciał działać, a wielki silos ze zbożem rozpadnie się z hukiem…

Nie da się ukryć, że siłą Cichego miejsca jest dźwięk. W filmie praktycznie nie ma muzyki – są jedynie budujące napięcie dźwięki (bardzo podobne do tych które mogliśmy usłyszeć w Sicario Denisa Villeneuve). Szelest pola kukurydzy, szum rzeki i wodospadu, a nawet dźwięk upadającej lampy będą kojarzyły nam się ze śmiertelnym niebezpieczeństwem… Ale mimo ciągłego zagrożenia, w całym filmie jest również miejsce na spokojne i pełne nadziei sceny – jak moment kiedy Evelyn ze słuchawkami na uszach tańczy razem ze swoim mężem w piwnicy domu, czy chwila gdy Lee który udowadnia synowi, że blisko wodospadu mogą spokojnie rozmawiać – jako, że hałas wody przykryje brzmienie ich głosu.

quiet place 01

Krasiński zadbał aby ten film nie był zwyczajnym horrorem, który ma tylko działać na nasze najprostsze emocje – dodał mu sporo dojrzałości, dużą dawkę rodzinnego ciepła i miłości… Bo w gruncie rzeczy jest to opowieść o rodzicach, którzy w obliczu przerażających czasów chcą zrobić wszystko aby zagwarantować swoim dzieciom bezpieczeństwo i namiastkę normalnego życia.


tylkohity

Film mogłam obejrzeć przedpremierowo dzięki dystrybutorowi UIP (https://tylkohity.pl/)

3 myśli w temacie “Ciche miejsce

  1. Przemysław Zając pisze:

    Na pewno obejrzę! Nie wiem tylko, czy nie zasjpolowałem go sobie, siedząc pod salą kinową, w której leciał jakiś głośny film… bez dialogów.
    Ale podobnie jak Ty raczej mam awersję do horrorów 😀 A dzięki Tobie wiem, żeby jednak nie skreślać!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s