Żona [RECENZJA]

Mam wrażenie, że ten film przeszedł całkowicie bez echa. Z premierą w Polsce we wrześniu 2018 roku zdobył jedną nominację do Oscara i jednego Złotego Globa dla najlepszej aktorki – Glenn Close. I to właśnie dla tej pani warto obejrzeć ten film.

Jest rok 1993. Joe Castelman (Jonathan Pryce) – amerykański pisarz, odbiera w nocy telefon. Otrzymuje informację, że jego literacki dorobek właśnie zostanie uhonorowany literacką Nagrodą Nobla. Przy drugim telefonie – tuż obok, całej rozmowy słucha Joan (Glenn Close) – kobieta, która od 40 lat jest jego żoną. Skromna, cicha i zawsze elegancka kobieta, która całe życie stała w cieniu wielkiego pisarza. Za chwilę oboje niczym dzieci będą skakali po łóżku krzycząc dostaliśmy Nobla, dostaliśmy Nobla.

The Wife - Glenn Close i Jonathan Pryce
The Wife – Glenn Close i Jonathan Pryce

Żona: skromny i cichy film pełen wewnętrznej siły

Żona to historia o wielkiej wierności, szacunku i miłości. Przepiękny kobiecy portret naznaczony latami wspólnego życia i oddaniem. Cała historia zamyka się podczas podróży Castelmanów do Europy. Jednak podczas tych kilku dni razem z Joan przeżyjemy ponad 40 niełatwych lat związku z ambitnym i nieco próżnym mężczyzną. Podczas gdy Joe będzie pławi się w swojej roli jednego z Wielkich Amerykańskich Powieściopisarzy – Joan w ciszy zajmie miejsce z tyłu trzymając jego płaszcz. W końcu to ona dba o to aby Joe zażył na czas leki i zawsze miał czyste koszule.

W Sztokholmie Castelmanom będzie towarzyszył syn David (Max Irons) – aspirujący pisarz, któremu od lat trudno jest wyjść z blasku ojca. Na dodatek wokół całej rodziny, niczym sęp i adwokat diabła, będzie krążył Nathaniel Bone (Christian Slater) – dziennikarz, który od lat pracuje nad biografią pisarza. To on wielokrotnie będzie próbował wydobyć z Joan prawdę podsuwając jej coraz to bardziej prowokujące pytania.

The Wife – Glenn Close i Jonathan Pryce

Żona: mała historia z kontekstem 40 wspólnych lat życia…

Wydarzenia z 1993 roku przeplatane będą tajemniczymi retrospekcjami – urywkami z lat 50 i pierwszych chwil związku młodej studentki i wykładowcy literatury. To właśnie dla Joan, młody nauczyciel pozostawi swoją pierwszą żonę i córkę porzucając wygodne życie. W tym samym czasie ambitna i zdolna Joan, nie widząc dla siebie miejsca w literackim świecie, mimo wielkiego talentu złoży broń wybierając cichą rolę towarzyszki pisarza, któremu było daleko do jakiejkolwiek wielkości.

The Wife – Harry Lloyd i Annie Starke

Żona to wspaniałe aktorstwo i świetnie uszyte dramaturgicznie sceny. Glenn Close i Jonathan Pryce są dla siebie genialnymi, dojrzałymi partnerami, a dynamika ich relacji zadziwia z każdą kolejną sceną. Ani na chwilę żadne z nich nie wychodzi ze swoich postaci i przyjętych ról – prowadzą nas przez opowiadaną historię i sprawiają, że możemy się zatracić w każdej scenie.

Ten film, to również przepiękna opowieść o czasie i przemijaniu. Starość zestawiona jest tutaj z pierwszymi chwilami wnuka Castelmanów, a czas w umyśle obojga bohaterów zdaje się być wartością względną. Wspomnienia są żywe, a literatura zdaje się zachowywać i konserwować każdą z chwil… Nie da się nie zauważyć, że w tym filmie czas ma ogromną wagę – wydaje się być skradziony, zgubiony i oddany dla drugiego człowieka. Szkoda tylko, że sam film – tak jak Joan przeszedł przez swoje kinowe życie bez echa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s