O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu.

Mój dobry kolega (operator poniekąd) mówiąc o niektórych filmach używa określenia etiuda operatorska (mówi czasem również o operatorskiej masturbacji, ale zostawmy to). Są to piękne, ale ułomne dzieci. Klimatycznie zrealizowane, z ładnym światłem, dymem, wymyślnymi odbiciami, planami i ujęciami. Tylko czasami kiedy je się ogląda mamy ochotę zapytać – ale o czym to tak naprawdę jest? Czytaj dalej