The Newsroom

Byliście kiedyś w prawdziwym newsroomie?

Takim gdzie szaleństwo zdaje się wisieć w powietrzu, a pracownicy nie odklejają się od telefonu. Ja byłam.

Nie wiem jak to jest być tam na stałe, ale mogę wam opowiedzieć – atmosfera trochę uzależnia… Czy więc można stać się newsroomholikiem? Zdecydowanie jeśli lubicie wyzwania, siedzenie z telefonem przy uchu i organizowanie czegoś na wczoraj.(W mojej karierze szczytem było zorganizowanie nagrania z szeptuchą na dosłownie za godzinę).Na dodatek – tak, trzeba być trochę szaleńcem. Wskakiwanie do pociągu bez biletu, nielegalne nagrywanie pasażerów, bieganie po ulicy, przyklejony uśmiech żeby zdobyć materiał… Może nie jest to szczyt dziennikarstwa, ale cóż. Rzeczywistość i dzień jak co dzień.
 
Ten delikatny wstęp jest nie tylko po to żeby podłechtać moją (i tak momentami zbyt wysoką) samoocenę (jak to mówi mój przyjaciel zawsze skromna), ale i po to żeby usprawiedliwić się dlaczego serial The Newsroom tak bardzo mnie zachwycił od pierwszej sekundy.

Newsroom opowiada o redakcji newsowej wieczornego wydania wiadomości (godzinnego – warto wspomnieć, że w USA wiadomości wyglądają trochę inaczej niż w Polsce i są bardziej audycją z pogranicza publicystyki…). Gospodarzem wieczoru jest Will McAvoy (świetny Jeff Daniels) – delikatnie mówiąc zgorzkniały dziennikarz, który nie bawi się w grzeczność w stosunku do swoich współpracowników i rozmówców. W kłębach dymu papierosowego niejednokrotnie stwierdza, że prywatnie to przegrał życie i choć nadal kocha tę jedyną to prędzej skoczy z 30 piętra niż się do tego przyzna.

Jego jedyną jest Mackenzie MacHale (Emily Mortimer) producentka wykonawcza, czyli osoba której nie widać, ale która jest ręką i nogą całego show. To ona, mając armię producentów, stażystów i dziennikarzy przygotowuje każde wydanie wiadomości. Ona decyduje jakimi informacjami należy się zająć i jakich znaleźć rozmówców, a także zawsze stoi murem za swoim anchor’em czyli Willem (anchor czyli kotwica to nie tylko prezenter, ale osobowość z pogranicza wydawcy, gospodarza programu i twarzy show).
W pierwszym sezonie fabuła serialu bardziej skupiała się na przedstawieniu klimatu pracy w redakcji. W tle przewijają się perypetie sercowe bohaterów – ich gierki z mediami, tabloidami i opinią publiczną. Bohaterowie toczą wojnę na wielu frontach. Dziennikarze z misją pokazywania prawdy, obiektywnego relacjonowania wydarzeń i przedstawiania niewygodnych faktów nieustannie prowadzą bitwę z managerami, których interesują jedynie wyniki oglądalności i przychody z reklam. W galerii postaci serialu możemy znaleźć między innymi upierdliwego managera stawiającego pierwsze kroki w karierze synka szefowej stacji oraz dziennikarza starej daty Charlie’go Skinnera (Sam Waterston), który dawno mógłby jako emeryt wygrzewać swoje stare kości na plaży. Co sprawia, że Charlie ciągle pracuje i nieustannie zagląda do newsroomu jest zapewne niewyjaśnialnym fenomenem.

Newsroom

Newsroom to nie tylko siedzące na szczycie grube ryby, ale też bezimienni stażyści – idealiści. Harujący za głodowe stawki młodzi ludzie, którzy marzą aby pewnego dnia zająć miejsce Willa lub Mackenzie. Taka właśnie jest Maggie Jordan (Allison Pill), niezbyt rozgarnięta robiąca wokół siebie zbyt dożo hałasu mała dziewczynka, która wikła się w związek z jednym z producentów – Donem (Thomas Sadoski) podczas gdy oczywistym jest, że potajemnie wzdycha do chłopięco wyglądającego (mój ulubieniec!) Jima (John Gallagher). Wiadomo, że nic tak nie napędza fabuły jak rozterki sercowe bohaterów…
Jak przystało na dobry serial jakościowy HBO, Newsroom szybko i skutecznie wciąga widza w fabularne meandry

Czy polecam? Jeśli lubicie pochłaniać, niczym narkoman, kolejne odcinki a później cierpieć w oczekiwaniu na nowy sezon serialu (3 sezon już tej jesieni), to zdecydowanie musicie obejrzeć Newsroom.

7 thoughts on “The Newsroom

  1. Magda Bitner pisze:

    Ktoś złośliwy nazwałby to pewnie psuciem rynku. Bo przecież nie każdy może pracować za darmo. Pomyśl o tych biednych samotnych matkach, które usłyszą, że na ich miejsce czeka ktoś gotowy pracować za nic. :p Przepraszam, nie mogłam sobie darować tak uroczo populistycznego argumentu.

    Lubię to

  2. Anna Pawluczuk pisze:

    Bo to jest psucie rynku, ale… co zrobisz? Taka rzeczywistość…
    Prawdą jest, że i ja coraz rzadziej i z coraz mniejszą ochotą podejmuję się takiego „wolontariatu” (a nie przepraszam to jest „staż studencki”).
    Pociesza mnie jeszcze to, że zawsze po takiej akcji wynoszę jakieś doświadczenie, umiejętności i znajomości (nie ukrywajmy…). Ale przy tym życie na chlebie i wodzie fajne nie jest 😉

    Jednak nie narzekam (nie, nie, nie…), najpierw trzeba coś dać z siebie żeby później móc brać 🙂

    Lubię to

  3. Ana pisze:

    Bardzo bliski mi jest ten serial ze względu na wykształcenie, choć sam newsroom tylko zwiedzałam. Zdecydowanie wolę pisać. Ale serial wciągnął mnie od pierwszego odcinka, jeśli miałabym stworzyć listę moich ulubionych seriali, na 2. miejscu byłby „Supernatural”, potem długo, długo, dłuuuuugo nic i 1. miejsce z „Newsroomem”. I nie mogę przeboleć, że 3. sezon ma być ostatnim.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s