Z pamiętnika filmowca amatora, odcinek 45

Kochany pamiętniczku,

Ferie spędziłam bardzo owocnie. Kupiłam paczkę kocich przysmaków i podjęłam próbę nauczenia kociątka, że jeśli wskoczy na stołek na zawołanie – dostanie ciasteczko. Choć kociątko pojęło to już drugiego dnia to nie postrzegam tego za spektakularny sukces. W zamian od tamtego momentu ciągle przesiaduje na stołku w kuchni patrząc na mnie jęczącym wzrokiem. A mogłam nauczyć ją czegokolwiek innego. Chociażby pisania scenariuszy. Czytaj dalej

Z pamiętnika filmowca amatora, odcinek 42

„(…) I jeszcze jedno. No bo rozmawialiśmy o tym, że tak naprawdę jedyną rzeczą która doprowadziła do jakiegokolwiek rozwoju była ciekawość. A ciekawość wyodrębniła się jako cecha podczas ewolucji. Gdy ludzie byli ciekawi to chcieli sprawdzić czy za następną górą jest jedzenie i tam szli. Ale nie mogli być też zbytnio ciekawi – bo jeśli wpierdalali trujące jagody to umierali. A ja się zastanawiam skąd się bierze ta ciekawość. Bo mi nie wystarcza ta odpowiedź o ewolucji. No czuję, że to nie jest to. Dlaczego jedni są ciekawi, a inni nie. Okej – filozofowie byli tak ciekawi „czym jest prawda”, że zaczęli mieć swoje rozkminy ale tak naprawdę dlaczego ich to zaczęło obchodzić NA PIERWSZYM MIEJSCU. Dlaczego pomyśleli, że można być ciekawym. Przecież można było tylko żreć, wydalać, spać i rozmnażać się. I byłoby całkiem okej.”  *

Czytaj dalej