Wild | Dzika droga

Przyznam szczerze – do obejrzenia tego filmu skłonił mnie zwiastun kinowy. Zachęcił, uwiódł muzyką, zaintrygował historią i pozostawił w oczekiwaniu na film.

Dzika droga to historia młodej kobiety, która pewnego dnia postanawia wybrać się w długą pieszą wędrówkę tylko po to by po powrocie móc skierować swoje życie na właściwe tory, oczyścić je od wszystkiego co złe i rozliczyć z piwnicznymi demonami. Cheryl Strayed (nominowana za tę rolę do Oscara – Reese Witherspoon) kompletnie nieprzygotowana do drogi, ze zbyt ogromnym plecakiem na plecach i w zbyt małych butach chce przejść ogrom kilometrów nie mając prawie nic do stracenia. Owszem – często chciałaby się zawrócić, wyspać w wygodnym łóżku i wziąć prysznic, ale nic z tego. Idzie przed siebie.

Można powiedzieć, że Dzika droga to nowe oblicze filmu drogi. Tym razem jednak reżyser – Jean-Marc Vallée wyprawia swoją bohaterkę w samotną pielgrzymkę organizując jej terapię na leśnej ścieżce. Wkłada jej w głowę ulubione piosenki, które będą przenosić ją ku konkretnym sytuacjom w życiu. Na kolejnych etapach przygotowuje jej paczki z książkami, wspomnieniami i wiadomościami. To z nimi Cheryl będzie musiała się zmierzyć, poradzić i pozwolić im odejść.

Muzyka i montaż sprawiają, że momentami mamy nieodparte wrażenie, że Cheryl i jej monologi próbują zamienić film w zbyt długi teledysk. Prawdą jest, że ciężko utrzymać uwagę widza za pomocą napięcia kreowanego przez jedną wędrującą bohaterkę. Retrospekcje choć ożywiają film i sprawiają go znośniejszym i bardziej zrozumiałym w odbiorze to momentami nużą tym samym sposobem podania. Rozumiem, że reżyser chciał zachować konsekwencję w sposobie przenoszenia nas do wspomnień Cheryl jednak czasem warto zaryzykować i podać coś czego widz nie będzie się spodziewał.

Historie z retrospekcji Cheryl również – choć zdają się być wyjaśnione dogłębnie to jednak bliżej im do strzępów niż pełnego portretu. Mamy byłego męża (Thomas Sadoski) i wyidealizowaną matkę (Laura Dern – również nominowana do Oscara). Poza tym uzależnienie, zdrady, rozstania…

Nie mogę jednak nie przyznać się do pewnego oczyszczenia po tym seansie. Dawno nie widziałam w filmie tak inspirującej scen jak ta kiedy Reese Witherspoon w płaszczu przeciwdeszczowym upada na kolana na leśnej ścieżce. Bo jak iść dalej?
Jednak gdyby nie ten upadek pewnie nic w jej życiu by nie zadziałało. Jak mówi w ostatnich scenach – nie byłaby później szczęśliwa i uświadamia nam, że każdy z nas musi czasem chwilę poklęczeć na mokrej ściółce. Nie ma w tym nic złego.

2 thoughts on “Wild | Dzika droga

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s